GPW znów pod kontrolą niedźwiedzi

PAP
opublikowano: 2011-08-25 20:54

Czwartkowa sesja warszawskiej giełdy rozpoczęła się od ponad 1-proc. wzrostów, ale później do głosu doszli sprzedający.

Po południu WIG 20 znalazł się już pod kreską. Spadki przybrały na sile pod koniec sesji, w ślad za zniżkującymi giełdami w zachodniej Europie i w USA. Po godzinie 15.00 indeksy na chwilę ruszyły do góry, prawdopodobnie w reakcji na zapowiedź Warrena Buffeta o zainwestowaniu 5 mld USD w Bank of America.

"Decyzje Buffeta są rozsądne i zyskowne w długich terminach" - powiedział Mariusz Świacki, zarządzający portfelami Trigon DM.

Na zamknięciu sesji WIG 20 wzrósł o 0,55 proc. i wyniósł 2.314,33 pkt.

Wydarzeniem dnia były w czwartek publikacje wyników za drugi kwartał przez PZU i Grupę Lotos.

Analitycy pozytywnie ocenili wyniki PZU, które były lepsze od oczekiwań rynku głównie dzięki dobremu wynikowi działalności inwestycyjnej oraz niższym kosztom administracyjnym.

"Wyniki oceniamy pozytywnie, biznes ubezpieczeniowy jest zgodny z oczekiwaniami. Prawie 9-proc. wzrost składki w II kwartale w segmencie majątkowym jest bardzo solidny. Największe pozytywne zaskoczenie dotyczy kosztów, bowiem koszty administracyjne spadły o 25 proc. Wprawdzie w II kwartale 2010 roku były koszty IPO, ale nawet bez tego mamy kilkanaście procent spadku. To główne pozytywne zaskoczenie" - powiedział Tomasz Bursa z Ipopema Securities.

Reakcja rynku okazała się jednak odwrotna do porannych oczekiwań analityków, którzy spodziewali się, że akcje PZU będą rosły. Na koniec dnia kurs akcji PZU zniżkował o 0,74 proc., do 334 zł.

"Pamiętajmy, że mamy za sobą długą falę spadków, podczas której kurs PZU zachowywał i tak o wiele lepiej niż pozostałe spółki. Jednodniowy kurs nie musi być obiektywną oceną sytuacji spółki. Wyniki spółki znajdą zapewne odzwierciedlenie w dłuższym okresie" - powiedział Świacki.

Mocno spadały akcje Grupy Lotos, która rozczarowała wynikami kwartalnymi.

"Na poziomie operacyjnym wyniki raportowane były zbliżone do oczekiwań, natomiast zostały wypracowane przy bardzo wysokim efekcie przeszacowania zapasów, który wyniósł aż 240 mln zł. Ja zakładałem tylko 110 mln zł z tego tytułu. Oznacza to, że bez efektu przeszacowania zapasów Lotos wypracował tylko 81 mln zysku operacyjnego. To sporo mniej niż w I kw., co dziwi i ze względu na sezonowość, i na wykorzystanie instalacji 10+" - powiedział Kamil Kliszcz, analityk DI BRE Banku.

"Wynik operacyjny został wypracowany głównie przez segment wydobywczy. To pokazuje, jak w tych warunkach słabo radzi sobie rafineria" - dodał.

Lekko rosły akcje PKO BP, chociaż Morgan Stanley obniżył ich rekomendację do "niedoważaj" z "równoważ".

O 10 proc. podrożały akcje TVN. Na rynku pojawiły się nieoficjalne informacje, że niemiecka Grupa RTL - największy nadawca w Europie - bada możliwość wejścia na polski rynek telewizyjny i jest zainteresowana kupnem TVN. (PAP)