Gracze cierpliwie czekają na prognozowaną korektę
Wzrostowa tendencja na rynku akcji, zgodnie z prognozami analityków, kontynuowana była również w trakcie piątkowej sesji. Zauważalne się jednak było powolne osłabienie motywacji części giełdowych inwestorów, co dało o sobie znać w większej niż poprzednio liczbie spółek, które zanotowały przecenę swojej wartości.
MIMO TO, prawie wszystkie giełdowe indeksy zwiększyły swoje wartości. Najwięcej, bo aż 1,9 proc. podskoczył do góry indeks spółek średnich MIDWIG. Zaledwie o 0,1-proc. mniej zarobił WIG 20, co może świadczyć o utrzymującym się sporym zainteresowaniu największymi polskimi spółkami. Z kolei nieco słabiej radziły sobie spółki z rynku równoległego i wolnego, które prawdopodobnie ze względu na większe ryzyko nie będą, przynajmniej do końca roku, popularnym celem inwestycyjnym. Nie mogą one niestety liczyć na dużych inwestorów, a przede wszystkim fundusze emerytalne, które napędziły koniunkturę na blue chipy. Jednak i w ich przypadku można oczekiwać, że wraz z nadejściem nowego roku, także i te papiery w wyniku „efektu stycznia” znajdą nowych nabywców.
PRZEŁAMANA została wreszcie dobra passa Elektrimu. Po bardzo ostrych wzrostach, które wybiły cenę walorów tej spółki do poziomu bliskiego 40 zł, w piątek nastąpiła lekka korekta (-2,3 proc.), którą zapowiadały już zresztą czwartkowe notowania ciągłe. Inwestorzy, którzy najwidoczniej stwierdzili, że zarobili już odpowiednio na papierach spółki, postanowili zamknąć pozycje, czego efektem była zauważalna przewaga podaży.
PIĄTKOWE notowania źle kojarzyć się też będą akcjonariuszom Huty Ferrum. Po serii spekulacyjnych podwyżek, na ostatniej zeszłotygodniowej sesji cena papierów spółki spadła o 10 proc. Zmiana trendu wynika prawdopodobnie ze zbliżającej się do końca sprawy wejścia inwestora finansowego. O takich planach poinformowało w piątek Colloseum, które podpisało już wstępną umowę nabycia 40 proc. akcji huty od jej dotychczasowych akcjonariuszy.
ROZPOCZYNAJĄCY się tydzień, jak prognozują obserwatorzy rynku, nie powinien zasadniczo zmienić obowiązującej do tej pory tendencji, ale powszechnie uważa się, że skala zeszłotygodniowych wzrostów skłoni część inwestorów do realizacji zysków. Oczekiwana korekta powinna mieć jednak ograniczony zasięg, po czym powinna nastąpić kontynuacja wzrostów. Za takim scenariuszem może przemawiać przebieg piątkowych notowań ciągłych, podczas których przeważała strona podażowa.