Grajewo potrzebuje więcej mocy

  • Anna Pronińska
opublikowano: 28-02-2014, 00:00

Produkty drewnopochodne idą na pniu. Rok zapowiada się dobrze, bo spółka już pracuje na pełny gwizdek.

O ponad 8 proc. wzrosła w IV kwartale 2013 r. produkcja sprzedana branży meblowej. Na koniunkturze korzystają producenci płyt drewnopochodnych. Giełdowy Pfleiderer Grajewo pochwalił się wzrostem przychodów w 2013 r. o 2 proc., do 1,46 mld zł, i zysku netto o 306 proc., do 69,4 mln zł.

Zobacz więcej

OPCJA SKANDYNAWSKA: Pfleiderer Grajewo, którym kieruje Wojciech Gątkiewicz, eksportuje głównie do Rosji, Niemiec i na Litwę. Prezes widzi duże możliwości rozwoju sprzedaży w krajach bałtyckich i skandynawskich. Ale zakładu nie chce tam budować. [FOT. WM]

— Początek 2014 r. to dobry prognostyk. Im meblarze więcej sprzedadzą, tym bardziej skorzystamy. Rynek mebli może urosnąć o 3-5 proc. Ale nie tylko nastawiamy się na ten segment kontrahentów. Rynek budowlany budzi się ze stagnacji — mówi Rafał Karcz, dyrektor finansowy Pfleiderer Grajewo.

Pfleiderer Grajewo, który ma zakłady produkcyjne w Grajewie, Wieruszowie i fabrykę kleju w Kędzierzynie- -Koźlu, nie ma prawa narzekać na brak zamówień. Spółka wykorzystuje moce w 100 proc., choć chciałaby produkować jeszcze więcej.

— Teraz brakuje nam około 10 proc. mocy. Myślimy o ich wygospodarowaniu. W perspektywie lat 2016-17 będzie nam brakowało „połowy fabryki”, jeśli rynek będzie się tak zachowywał jak teraz — mówi Wojciech Gątkiewicz, prezes Pfleiderer Grajewo.

Zdaniem Rafała Karcza, spółka jest w stanie zwiększyć moce o 10 proc. w ciągu dwóch lat dzięki eliminacji tzw. wąskich gardeł technologicznych.

— Konkurencja stawia fabryki przy granicach: niemieckiej i białoruskiej. Chcemy wrócić do Rosji z produkcją — dodaje Wojciech Gątkiewicz.

Na początku 2013 r. spółka sfinalizowała sprzedaż fabryki płyty wiórowej w Rosji na rzecz Swedspanu. Jednym z powodów była konieczność spłaty zadłużenia. Zdaniem Tomasza Sokołowskiego, analityka DM BZ WBK, w tym roku giełdowa spółka powinna rosnąć.

— Warunki będą sprzyjające. Silna krajowa branża meblarska się rozpędza, a ceny produktów drewnopochodnych idą w górę — mówi Tomasz Sokołowski, analityk DM BZ WBK. Jego zdaniem, spółka ma jeszcze możliwości ograniczenia kosztów. Ponadto branża meblarska coraz wyżej zawiesza poprzeczkę dostawcom,

co może być dla Grajewa buforem przed zalewem taniej płyty z eksportu ze Wschodu. Giełdowa spółka planuje przyspieszyć działania, które pierwotnie miała zrealizować w latach 2016-17.

— Myślimy o akwizycjach. Na razie rozpoznajemy rynek. Skupiamy się przede wszystkim na uporządkowaniu biznesu, w tym głównie na modernizacji zakładów, obniżeniu kosztów i poprawie jakości — mówi Rafał Karcz, dyrektor finansowy Grajewa. W ciągu trzech lat spółka zamierza co roku inwestować około 100 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Grajewo potrzebuje więcej mocy