Granty na Świętokrzyskiej

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2011-02-18 00:00

Wrocław zyska, stracą Warszawa, Katowice i Poznań. Największa premia — za inwestycje w Polsce Wschodniej.

Program, który powinien działać od początku roku, czeka na akceptację resortu finansów

Wrocław zyska, stracą Warszawa, Katowice i Poznań. Największa premia — za inwestycje w Polsce Wschodniej.

Ważą się losy konkurencyjności Polski dla inwestorów zagranicznych. Z Ministerstwa Gospodarki wyszedł już projekt programu wspierania inwestycji o istotnym znaczeniu dla gospodarki polskiej na lata 2011-20. Czeka na podpis kierownictwa Ministerstwa Finansów. Potem zajmie się nim rząd.

— Ważne, by program został jak najszybciej wprowadzony w życie. Lepiej mieć niedoskonały system, niż nie mieć żadnego. Od początku roku Ministerstwo Gospodarki nie ocenia pod kątem przyznania wsparcia nowych projektów inwestycyjnych, są zamrożone. Najważniejszym atutem nowego programu jest to, że decyzję o wsparciu ma przyznawać minister gospodarki, a nie — jak dotychczas — Rada Ministrów, co — jak pokazuje doświadczenie — trwa bardzo długo — komentuje Paweł Tynel z Ernst Young.

Ale w dwóch wypadkach zgoda rządu będzie potrzebna: jeśli inwestor będzie chciał połączyć grant z innym rodzajem pomocy publicznej (fundusze unijne lub specjalna strefa ekonomiczna) oraz w przypadku inwestycji w aglomeracjach miejskich ze stopą bezrobocia poniżej 30 proc. średniej krajowej.

Pechowe miasta

— Padła propozycja, by stopa bezrobocia stanowiła 50 proc. średniej. Ale to strasznie dużo i bardzo mocno uprzywilejowane byłoby jedno miasto —Łódź. Przy 30 proc. o zgodę rządu trzeba będzie prosić tylko w przypadku inwestycji w Warszawie, Poznaniu i Katowicach — twierdzi źródło "PB".

O szczęściu może mówić Wrocław, w którym bezrobocie jest o 1 punkt powyżej kluczowego poziomu.

— Aspiracją Wrocławia jest jednak jak najniższe bezrobocie. Inwestycje w wysokie technologie i zaawansowane usługi powinny być premiowane niezależnie od jego poziomu — mówi Tomasz Gondek, wiceprezes Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej.

— Wcale się nie cieszę, że Warszawa będzie miała trudniej. Są projekty, które trafią albo do Warszawy, albo do Pragi. Ponieważ trzeba będzie czekać na zgodę rządu, stolica może tracić na konkurencyjności — twierdzi przedstawiciel innego miasta.

Ile za etat

Kolejna ważna zmiana — maksymalna wysokość wsparcia na jedno miejsce pracy spadnie z 18,7 tys. zł do 15,6 tys. I to pod warunkiem, że projekt zdobędzie co najmniej 96 punktów na 100. W poprzedniej wersji było to możliwe już od 89. Ale — uwaga — w przypadku inwestycji w Polsce Wschodniej ta wartość może być o 8 proc. wyższa. 5 punktów będzie można zdobyć za: innowacyjność, możliwość przyciągnięcia kolejnych inwestycji i bardzo proekologiczny projekt, a 10 za wkład lokalny, czyli zakup komponentów od poddostawców i duży eksport.

Rząd wspiera około 40 inwestycji wartych 9,5 mld zł, które stworzą 30,5 tys. miejsc pracy. W latach 2005-16 wyda na granty 683,4 mln zł.

Jak (nie) będą przyznawane granty

1 Grantów nie można łączyć z funduszami unijnymi ani zwolnieniami podatkowymi w specjalnych strefach ekonomicznych, chyba że zgodę na to wyda rząd

2 Grantów nie można otrzymać w aglomeracjach miejskich o stopie bezrobocia poniżej 30 proc. średniej krajowej, chyba że zgodę na to wyda rząd

3 Maksymalne wsparcie na jedno miejsce pracy wyniesie 15,6 tys. zł, a nie 18,7 tys. zł

4Wsparcie na jedno miejsce pracy może być o 8 proc. wyższe dla projektów w Polsce Wschodniej

5 5 punktów na 100 można zdobyć za innowacyjność, szansę na przyciągnięcie kolejnych inwestycji i bardzo proekologiczny projekt, a 10 za wkład lokalny, czyli zakup komponentów od poddostawców oraz eksport