Greccy przedsiębiorcy uciekają przed fiskusem

  • Jacek Kowalczyk
05-09-2012, 00:00

Statystyczny samozatrudniony Grek przeznacza 82 proc. dochodu na spłatę rat kredytu. Tak przynajmniej twierdzi w deklaracji podatkowej

Nieszczelny system podatkowy to jeden z głównych powodów, który doprowadził Grecję do niewypłacalności. Skala strat budżetowych z tytułu fikcyjnych faktur, transakcji bez paragonów czy ukrytych dochodów szacowana jest na kilkadziesiąt miliardów euro. Jak policzyli ekonomiści Uniwersytetu Chicago Booth School of Business, same osoby pracujące na własny rachunek (lekarze, prawnicy, naukowcy, wykładowcy itp.) dokonały w 2009 r. oszustw podatkowych na kwotę 28 mld EUR. To jedna trzecia całorocznego deficytu Grecji.

Udawanie Greka

Autorzy badania porównali dane z greckich banków z danymi z urzędów skarbowych. Okazało się, że osoby samozatrudnione w Grecji zapłaciły bankom za obsługę zadłużenia równowartość 82 proc. dochodu deklarowanego przed fiskusem. Według ekonomistów uniwersytetu, to nierealna wartość. Pokazuje, że podatnicy greccy masowo ukrywają dochody przed rządem.

— W niektórych branżach miesięczne raty przekraczały 100 proc. dochodów. Norma dla pożyczkobiorców to utrzymywanie tej relacji na poziomie poniżej 30 proc. — twierdzi Adair Morse, współautor analizy.

Jego zdaniem, takie ukrywanie dochodów to proceder coraz częściej akceptowany przez banki w Grecji i innych pogrążonych w kryzysie krajach UE. Udzielają klientom kredytów na podstawie realnych, a nie deklarowanych dochodów.

— Banki, chcąc zachować konkurencyjność, muszą godzić się na takie nieformalne warunki. Pożyczają klientom kwoty, które odpowiadają domniemanym prawdziwym dochodom, a nie tym deklarowanym przed organami skarbowymi — mówi Adair Morse.

Ale samozatrudnieni to tylko część problemu greckiego fiskusa. Duże firmy również unikają opodatkowania. Jak szacuje Global Financial Integrity (GFI), organizacja monitorująca pranie brudnych pieniędzy, greckie przedsiębiorstwa wyprowadzają z Grecji do rajów podatkowych rocznie kilkadziesiąt miliardów euro. W latach 2003-11 wytransferowano w ten sposób kapitał wart 261 mld USD.

— To ogromna strata dla tak małej gospodarki. Grecki rząd nie ma kontroli nad tymi przepływami. Według danych OECD, już przed kryzysem Grecja była jedną z dwóch spośród przebadanych 25 gospodarek o największej szarej strefie — stwierdził Raymond Baker, szef GFI w tygodniku „Der Spiegel”.

Polska strefa

Jak na tym tle wypada Polska? Według Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), w 2010 r. szara strefa stanowiła 12,8 proc. naszego PKB. Pozostałe 87,2 proc. PKB wygenerowało dla budżetu 223 mld zł dochodów podatkowych. Teoretycznie więc szara strefa powinna wpłacić do budżetu w formie podatków 45 mld zł (stanowiłoby to wówczas 12,8 proc. łącznych dochodów podatkowych). Ale to tylko teoria. Faktyczne straty nie są aż tak duże.

— Przedsiębiorcy i pracownicy uciekają w szarą strefę właśnie dlatego, że obciążenia podatkowe są dla nich zbyt wysokie. W legalnej gospodarce nie byliby w stanie zatrudniać takiej samej liczby osób i tyle samo produkować, ile w szarej strefie, a więc nie byliby też w stanie płacić podatków w pełnym wymiarze — tłumaczy Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, były prezes GUS.

Jego zdaniem, najwyżej połowa z 45 mld zł to faktyczna strata podatkowa budżetu.

— O szczegółowy szacunek jednak bardzo trudno, bo liczba koniecznych założeń jest ogromna. Wiem, co mówię, bo zajmuję się szarą strefą już od lat 70. — mówi Bohdan Wyżnikiewicz.

W 2011 r. kontrole fiskusa wyśledziły 2,5 mld zł niezapłaconych podatków. Najczęściej były to fikcyjne faktury (120 tys. sztuk na kwotę 5,8 mld zł), głównie w obrocie paliwami, złomem i w e-handlu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Greccy przedsiębiorcy uciekają przed fiskusem