W jego opinii, mamy obecnie na Wall Street do czynienia z zaległą korektą.

Nie jest jednak jasne, jak daleko ona pójdzie, czy już widzieliśmy jej szczyt. Wiem, że każdy ma swoje prognozy, jednak na tym etapie wszelkie dowody są bardzo wątpliwe i niejednoznaczne - wyjaśnia finansjer.
Dodał, że rynki są bardzo wrażliwe na to co dzieje się obecnie w Chinach.
Starania tamtejszych władz i banku centralnego, mające na celu zapobiec katastrofie na giełdzie przynoszą zupełnie odwrotny skutek, napędzając strach i obawy - ocenia Greenspan.
Ostrzegł, że wzrost Chin prawdopodobnie mocno zwolni. Uważa, że Stany Zjednoczone będą musiały zmierzyć się z nową rzeczywistością (wyhamowanie w Państwie Środka) i reformami polityczno-gospodarczymi. W jego opinii, Grecja pozostanie niekonkurencyjna tak długo, jak będzie członkiem strefy euro.
Greenspan uznał przy tym "strach" za największe zagrożenie dla struktur finansowych.