Groclin sprzedał wszystkie nowe akcje

Tadeusz Stasiuk
17-04-2003, 00:00

Cena emisyjna nowych akcji Groclinu, ustalona na 57 zł za walor, jest relatywnie wysoka w odniesieniu do kursu papierów spółki na warszawskiej giełdzie. Ustalając jej poziom spółka musiała być pewna, że inwestorzy instytucjonalni obejmą przewidzianą dla nich transzę. Sugerowało to zresztą przesunięcie części akcji z puli przeznaczonej dla inwestorów detalicznych do puli, którą obejmą instytucje finansowe. Emitent nie przeliczył się. Zainteresowanie nowymi akcjami przekroczyło dostępną ilość walorów. Znaczna część akcji trafi w ręce zagranicznych inwestorów.

Zgodnie z pierwotnymi założeniami, drobni inwestorzy mieli otrzymać 50 tys. akcji, zaś inwestorzy instytucjonalni 1,1 mln walorów serii E. Ci drudzy otrzymają jednak kosztem zwykłych graczy o 20 tys. akcji więcej.

Przyjęty poziom wyceny nowych walorów był w momencie podania przez spółkę informacji o niecałe 5 proc. niższy od kursu akcji na giełdzie. Ten ostatni, chociaż rośnie niemal nieprzerwanie od października 2001 r., jest przez część analityków uważany nadal za zbyt niski, by w pełni oddać fundamenty i potencjał wielkopolskiej spółki. W ciągu ostatnich 19 miesięcy cena akcji spółki wzrosła z niewiele ponad 10 do 61 zł, notując w minionym roku najwyższą na GPW stopę zwrotu (255 proc.). Mimo tak znaczącego wzrostu, analitycy BM BPH PBK twierdzą, że wartość wskaźnika cena do zysku na poziomie 10,5 proc. przy obecnych rynkowych stopach procentowych jest nadal atrakcyjna.

Spółka z Karpicka podpisała umowy subemisyjne, które jednak wydają się mieć znaczenie czysto formalne. W ramach kończącej się dzisiaj publicznej oferty sprzedaży nowych akcji, z zakupu których wyłączeni zostali dotychczasowi akcjonariusze, spółka pozyska około 65 mln zł. Środki te zostaną spożytkowane na kilka istotnych celów. Z punktu widzenia giełdowych graczy i przyszłych posiadaczy tych walorów najważniejszym celem jest wykup części akcji od głównego akcjonariusza (prezes Zbigniew Drzymała posiada ponad 81-proc. udział w kapitale zakładowym) w celu ich umorzenia. Z jednej strony pozwoli to na — przynajmniej niewielką — zmianę układu sił w akcjonariacie spółki, z drugiej natomiast strony, nowa emisja powinna z czasem poprawić płynność obrotu akcji spółki. Średnia wartość obrotów przypadających na pojedynczą sesję wynosi w tym roku zaledwie nieco ponad 340 tys. zł, zaś w ujęciu liościowym właściciela zmienia średnio jedynie 3 tys. papierów.

Drugim, niemniej istotnym celem emisji, a bezsprzecznie najważniejszym dla samej spółki, jest pozyskanie środków na sfinansowanie nowych inwestycji. W grę wchodzi budowa i uruchomienie fabryki na Ukrainie i rozbudowa potencjału dotychczasowego zakładu. Inwestycje te są konieczne, jeśli spółka chce się dalej dynamicznie rozwijać. A to właśnie sugerują przyjęte na ten rok prognozy. Zakładają one wzrost przychodów ze sprzedaży z 429 mln zł w 2002 r. do 470 mln zł w roku bieżącym. W tym samym czasie zysk netto całej grupy kapitałowej ma zwiększyć się z 29 mln do co najmniej 31 mln zł. Poniesione przez spółkę nakłady inwestycyjne w ciągu minionych 5 lat zamknęły się kwotą przekraczającą 110 mln zł. Co ważne, środki te pochodziły z dotychczasowych zysków spółki.

Bardzo dobre wyniki finansowe spółki to m.in. zasługa wysokiej jakości wyrobów. Spółka specjalizuje się w produkcji tapicerek do samochodów, w tym do tak luksusowych modeli jak Volvo czy Porsche. Fabryka na Ukrainie ma pozwolić na poszerzenie dotychczasowej oferty o wyroby dla samochodów niższej klasy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Groclin sprzedał wszystkie nowe akcje