Grodno o wynikach i planach przejęć

ANP
opublikowano: 2012-11-06 09:56

Andrzej Jurczak, prezes Grodna, dystrybutora artykułów elektrotechnicznych

- Chciałem się pochwalić, że zakończyliśmy I półrocze roku obrotowego 2012/13  wzrostem o 13 proc. przychodów do 95,24 mln zł. Ale branża nie ma się najlepiej. Firmy konkurencyjne mają problem z utrzymaniem przychodów i odnotowują spadki. Więc to dobry wynik i jesteśmy jedyną firmą w branży z takim wzrostem - powiedział podczas konferencji Andrzej Jurczak, prezes Grodna.

Dodał, że zysk netto nie jest satysfakcjonujący (wyniósł 0,05 mln zł po I półroczu 2012/13 wobec 1,42 mln zł)
- Jest presja na marże. Poczyniliśmy duże inwestycje w ciągu trzech lat (centrum logistyczne za 10 mln zł, system informatyczny 3 mln zł). Amortyzujemy nakłady i to ma wpływ na zysk netto. Myślimy długofalowo. Te inwestycje mają zaprocentować w następnych latach - mówi prezes Grodna.
Zapewnia, że przepływy spółka ma dodatnie, a model biznesowy jest wydajny.

Dodał, że III kwartał tego roku obrotowego jest tradycyjnie najlepszy dla branży.
- Powiewa w branży optymizmem i mam nadzieję, że będzie to najlepszy kwartał. Nie widać poprawy koniunktury, ale udało nam się osiągnąć lepszą marżę w październiku niż we wrześniu. Koniec roku to sezon w remontach i inwestycjach publicznych - mówi prezes Grodna.

Jego zdaniem, przyszły rok będzie trudny, ale spółka przewiduje wzrost obrotów o 10-15 proc.
- Będzie mniej inwestycji, w których działamy. Mówię o inwestycjach hoteli, centrów handlowych. Teraz nie planują tak dużych nakładów na 2013 r. jak w tym roku. Natomiast borykamy się z walką cenową - dodał prezes Grodna.
Branża będzie się konsolidować. Ten proces trwa. Prowadzimy rozmowy z krajowymi firmami. Niektóre mają problemy finansowe, inne brak sukcesji.
Bliżej rozmawiamy z dwoma podmiotami. Jedna to firma inżynieryjna, która wzmocniłaby dział przemysłowy. Ma obrót kilkanaście milionów złotych.
Druga to firma dystrybucyjna o przychodach kilkadziesiąt milionów złotych - mówi prezes Grodna.
Podkreśłl, że nie chce przepłacać za firmy, a na razie właściciele nie obniżają wycen.
- Ale sytuacja na rynku zmusza właścicieli do zmiany stanowiska - mówi Andrzej Jurczak.

Jeśli spółka będzie przejmować duży podmiot to w grę wchodzi emisja akcji i przejście na duży parkiet GPW. Mniejsze przejęcie chce finansować  z pieniędzy własnych i kredytu.