Grodno tłumaczy się z obniżki prognoz

ANP
opublikowano: 2013-02-13 11:02

- Musieliśmy odwołać prognozy ze względu na nieprzewidywalność branży i ze względu na presję konkurencyjną - mówi Andrzej Jurczak, prezes Grodna, notowanej na NewConect hurtowni artykułów elektrotechnicznych.

Dodał, że prognoza zysku netto na poziomie 0,7 mln zł (poprzednia 4,6 mln zł) wynika z presji marżowej.
- Branża jest rozdrobniona. Jest na niej za dużo podmiotów. A przy spowolnieniu gospodarczym każdy walczy o cenę. W całym roku obrachunkowym marża handlowa spadła i to ma wpływ na wynik netto.Dodatkowo wpisała się w to nasza restrykcyjna polityka po stronie należności, bo wzrosły koszty finansowe windykacji. Wzrosły też koszty związane z zakupem nieruchomości - tłumaczy prezes Grodna.

Spółka podniosła za to prognozę przychodów na rok obrachunkowy 2012/13 do 195,8 mln zł ze 190 mln zł.

Prezes przyznał, że sytuacja na rynku jest trudna.
- Cała branża dystrybucji elektrotechnicznej ma tendencję spadkową. Ostatnie trzy kwartały kalendarzowe (II, III i IV) oceniam, że branża spadła o 10 proc.- mówi Andrzej Jurczak.

Dodaje, że w tym roku najtrudniejsze dla branży będą trzy pierwsze kwartały roku.
- Nie ma nowych inwestycji mieszkaniowych, nie ma unijnych inwestycji. Brak też inwestycji infrastrukturalnych, jak stadiony, czy drogi. A na tych dziedzinach nasza branża się opiera. Szansa Grodna to uczestniczenie w rozwoju branży hotelarskiej, bo trend nowych hoteli nie jest zahamowany. Widzimy też szansę w nowych centrach handlowych. Tu chcemy się obronić przed spadkami, tym bardziej, że konkurencja w tych segmentach nie działa - mówi prezes Grodna.

Receptą mają być też akwizycje.
-Spowolnienie sprzyja konsolidacjom, zwłaszcza, że rynek jest rozdrobniony. Brakuje też spadkobierców spółek.W zeszłym roku nie zdecydowaliśmy się na akwizycję, bo ceny były wygórowane - mówi Andrzej Jurczak.

Grodno ma na celowniku dwie firmy: dystrybucyjną i usługowo-inżynieryjną.
- Jestem przekonany, że spowolnienie gospodarcze przyspieszy rozmowy. Poza tym branża się wyczyści z najsłabszych firm. Akwizycje rzędu kilku milionów złotych możemy sfinansować z własnych pieniędzy, a większą z emisji akcji - dodaje prezes Grodna.[ANP]