Grozi nam nowa bańka nieruchomościowa

KŁ, The Economist
23-11-2012, 12:39

W roku 2009 po dekadzie stagnacji, gdy inne państwa doświadczały boomu na rynku nieruchomości, ceny w Niemczech powoli zaczynały rosnąć. Teraz jednak coraz częściej mówi się o bańce.

fot. istockphoto.com
Zobacz więcej

fot. istockphoto.com

Ceny w dużych miastach, szczególnie w Berlinie, Monachium, Hamburgu i Kolonii, wydają się wymykać rozsądkowi. W 2011 r. nieruchomości w siedmiu największych niemieckich miastach zdrożały średnio o 9 proc., w tym roku oczekuje się, że będzie to 11 proc.

W obliczu kryzysu europejskiego inwestorzy szukają bezpiecznej przystani dla swoich pieniędzy. Z informacji Bundesbanku wynika, że największymi nabywcami nieruchomości w Niemczech są Rosjanie oraz fundusze z Luksemburga.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KŁ, The Economist

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Grozi nam nowa bańka nieruchomościowa