Grunwald w portfelu

Marcin Dobrowolski
15-07-2018, 22:00

Niemal każdy z nas trzyma w portfelu pamiątkę po bitwie grunwaldzkiej.

Andrzej Heidrich, projektant polskich banknotów, postanowił uwiecznić wiktorię na bilecie NBP o nominale 100 zł. Na awersie banknotu znajduje się wizerunek króla Władysława II Jagiełły, panującego w latach 1386-1434 króla Polski i władcy Litwy, a jego profil otoczony jest stylizowanymi elementami ornamentyki gotyckiej. Najciekawsze jednak elementy znajdują się na rewersie. W centralnej części projektant umieścił orła, będącego odzwierciedleniem godła znajdującego się na sarkofagu Jagiełły z katedry wawelskiej. U jego szponów leżą dwa nagie miecze. Broń ta została przysłana królowi przez Wielkiego Mistrza przed bitwą pod Grunwaldem, co było elementem tradycji średniowiecznego toczenia wojen. Gest odwoływał się również do Ewangelii z dnia bitwy, w której Chrystus, posyłając apostołów, mówi, że wystarczą im dwa miecze na dwunastu. Jako państwowe relikwie symbolizujące Polskę i Litwę przechowywane były przez wieki w skarbcu na Wawelu. Uratowano je przed grabieżą dokonaną przez Prusaków na innych regaliach pod koniec XVII w., ale w 1853 r. zostały odkryte na włostowickiej plebanii przez carskich żandarmów i zarekwirowane jako nielegalna broń. Potem ślad po nich zaginął. U szponów orła znajduje się również hełm garnczkowy przykryty białym płaszczem z czarnym krzyżem — charakterystyczny element habitu członków Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie.

W bitwie grunwaldzkiej wzięło udział 250 zakonników (niemal wszyscy przebywający wtedy w Prusach), z czego 203 zginęło. Na lewo od tarczy z orłem znajduje się linearna panorama zamku w Malborku. Wybudowana przez Krzyżaków twierdza jest jednym z największych ceglanych kompleksów na świecie i uważana była za nie do zdobycia. Faktycznie — królowi Jagielle nie udało się pokonać obrońców, których szeregi zasiliły oddziały nieopatrznie wpuszczone za mury przez oblegające wojska.

Stolicę zakonu zajęli Polacy dopiero 47 lat później, i to niezgodnie z duchem honorowej rycerskiej walki. Podczas wojny trzynastoletniej, ze względu na spiralę zadłużenia państwa, Krzyżacy nie byli w stanie opłacać wojsk zaciężnych wynajętych do obrony swoich zamków. Wobec zaległości w płatnościach obsadzający załogę malborską Czesi rozpoczęli pertraktację z oblegającymi ich Polakami króla Kazimierza Jegiellończyka. Po kilku tygodniach negocjacji ustalono cenę wykupu na 190 tys. złotych węgierskich, po czym 8 czerwca 1457 r. król Kazimierz wjechał triumfalnie do twierdzy, a Krzyżacy przenieśli stolicę do Królewca. Ostateczny kres zakonu w Prusach nastąpił w 1525 r., kiedy Wielki Mistrz Albrecht Hohenzollern zrzucił habit, przyjął luteranizm i złożył hołd Zygmuntowi Staremu upamiętnionemu na jeszcze innym banknocie. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Grunwald w portfelu