Grupa Royalton szuka nowych inwestycji

Katarzyna Latek
opublikowano: 25-11-2008, 00:00

Royalton Partners jest zadowolony z wejścia w mPunkt. Chce wziąć udział w konsolidacji dystrybutorów komórek.

Nowy fundusz ma łowić firmy z Europy Środkowej i Wschodniej

Royalton Partners jest zadowolony z wejścia w mPunkt. Chce wziąć udział w konsolidacji dystrybutorów komórek.

Royalton Capital Investors jest znany w Polsce z inwestycji w mPunkt, największego dystrybutora telefonii komórkowej Plus. Teraz przygotowuje się do uruchomienia kolejnego funduszu.

— Chcemy inwestować w firmy działające na lokalnych rynkach Europy Środkowej i Wschodniej, w tak zwane non tradable goods — wyjaśnia Przemysław Bielicki, dyrektor w Royalton Partners.

Non tradable goods to produkty lub usługi, które są wytwarzane i konsumowane lokalnie.

— Analizowaliśmy rynki portugalski i hiszpański po wejściu do Unii Europejskiej. Okazało się, że właśnie ten sektor rozwijał się najszybciej i przyniósł największą stopę zwrotu. Polska zbliża się do gospodarki UE i sądzimy, że ten model sprawdzi się także tutaj — wyjaśnia Przemysław Bielicki.

Nadal za drogo

Fundusz rozgląda się za ciekawymi inwestycjami. W 2008 r. zainwestował w rumuńską firmę ubezpieczeniową Certasig.

— Obserwujemy duże zainteresowanie firm w Rumunii, Czechach i Polsce. Zgłaszają się do nas same, ale również my poszukujemy inwestycji — mówi Marcin Benbenek, dyrektor w Royalton Partners.

Dodaje, że mimo zmian na rynku kapitałowym wielu właścicieli nie urealniło jeszcze wycen swoich spółek.

— Minęły czasy, kiedy cena 8-10 razy EBITDA mogła być uważana za atrakcyjną dla kupującego. I te czasy mogą szybko nie wrócić — twierdzi Marcin Benbenek.

Fundusz jest zainteresowany obejmowaniem większościowych pakietów w wybranych firmach. W mPunkcie Polska, w którym jest obecny od sześciu lat, ma 97 proc. udziałów.

— Dystrybucja usług telekomunikacyjnych to stabilny i wciąż rozwijający się biznes w Polsce. Oczywiście, w przyszłości zamierzamy wyjść z mPunktu, jak z każdej inwestycji. Jednak jesteśmy z niej tak zadowoleni, że nie wykluczamy zakupu udziałów lub połączenia z innymi firmami w branży dystrybucji telefonii komórkowej. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że te działania będą wymagały porozumienia z Polkomtelem, który jest dla nas głównym partnerem — zastrzega Marcin Benbenek, który w imieniu Royalton Partners zarządza siecią mPunkt.

Zaczęło się w Czechach

Do Royalton Partners dołączyło w tym roku czterech nowych dyrektorów, m.in. w Rumunii, Polsce i Czechach. Skupiają się nie tylko na wyszukiwaniu firm w silnych gospodarczo krajach regionu. W sumie dla Royaltona pracuje obecnie ośmiu profesjonalistów, w tym dwóch pochodzących z Polski. Funduszem kierują Nigel Williams (partner zarządzający), Roman Babka i Ivan Voblmuth.

Pierwszy fundusz z grupy działał w Czechach w latach 1993-96 i osiągnął kapitalizację 100 mln USD. Kolejny, inwestujący w latach 2000-09 Royalon Capital Investors, miał do dyspozycji 94,4 mln USD. Do 2008 r. pomnożył wartość inwestycji trzykrotnie (brutto).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu