Energetyka i stalowe konstrukcje pozwoliły zwiększyć spółce przychody o niemal 10 proc. Później ma być jeszcze lepiej.
Polimex-Mostostal miał się czym pochwalić po pierwszym kwartale. Przychody ze sprzedaży wzrosły o 9,8 proc., do 416,3 mln zł., zysk operacyjny grupy zwiększył się o 62,3 proc., do 27,1 mln zł. Zysk netto wzrósł jeszcze bardziej — o 65,9 proc., do 14,6 mln zł.
— To wynik zwiększenia aktywności przede wszystkim w branży energetycznej. Widzimy niespotykane zainteresowanie konstrukcjami stalowymi — mówi Konrad Jaskóła, prezes Polimeksu-Mostostalu.
Spółka zamierza skorzystać z popytu na konstrukcje.
— Musimy zwiększyć moce. Mamy w planach nowe hale i ich uzbrojenie. Nadmierne rozszerzanie kooperacji utrudniłoby kontrolę nad jakością — tłumaczy prezes Polimeksu-Mostostalu.
Dobre wyniki daje też cynkowanie. Polimex zaczyna budowę nowej ocynkowni w Częstochowie.
— Kupiliśmy już działkę, teraz rusza projektowanie. Inwestycja będzie nas kosztowała 25 mln zł, i powinna być ukończona pod koniec 2007 r. — wyjaśnia Konrad Jaskóła.
Polimex-Mostostal jest także na finiszu akwizycji spółki z branży kolejowej.
— Powinniśmy zakończyć przejęcie w ciągu miesiąca. Czekamy jeszcze na zgodę UOKiK — mówi Konrad Jaskóła.
Firma czuje się też coraz pewniej w działalności deweloperskiej. Powołała spółkę Polimex-Development Kraków oraz Polimex- -Hotele.
— Dla każdego większego projektu będziemy zakładać nową spółkę — dodaje prezes.
Zapowiada, że w dalszej części roku spółka także nie zawiedzie inwestorów.
— Szacujemy, że dynamika sprzedaży będzie się utrzymywała na poziomie kilkunastu procent. Dążymy też do tego, by rentowność netto osiągnęła 3 proc. — mówi Konrad Jaskóła.
W pierwszym kwartale rentowność sięgnęła 3,5 proc.