GSK: zagrożone aż 5,2 mld USD

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2004-01-08 00:00

Władze podatkowe USA zażądały od brytyjskiego GlaxoSmithKline 5,2 mld USD. Farmaceutyczny koncern protestuje.

Amerykański urząd skarbowy IRS chce, by GlaxoSmithKline (GSK) zwrócił 5,2 mld USD (19,2 mld zł) zaległych podatków za lata 1989- -96. Największy w Europie producent leków szacuje, że 2,5 mld USD (9,2 mld zł) z tej kwoty to procenty od zaległej płatności.

Żądanie zakwestionowane

GSK zamierza zakwestionować żądanie zapłaty dodatkowych podatków i złożyć wniosek do sądu podatkowego USA, w którym proces odbędzie się nie wcześniej niż w 2005-06 r. — brzmi oświadczenie brytyjskiej firmy.

GSK powstał po fuzji Glaxo Wellcome i SmithKline Beecham, do której doszło trzy lata temu. Firma jest zarejestrowana w Wielkiej Brytanii, ale zarządzana z USA. W 2002 r. jej sprzedaż sięgnęła 21,2 mld USD (78,2 mld zł).

Koncern spodziewa się, że IRS wystawi mu jeszcze rachunek za lata 1997-2000. Spółka starała się rozwiązać kwestię podatków za pośrednictwem władz podatkowych Wielkiej Brytanii, jednak rozmowy załamały się. Koncern utrzymuje, że zgodnie z umową o unikaniu podwójnego opodatkowania podpisaną między Wielką Brytanią a USA nie musi płacić podatku poza krajem zarejestrowania.

Odłożone środki

Rzecznik koncernu zapewnia, że wymagana przez IRS kwota nie musi zostać zapłacona natychmiast, poza tym firma odłożyła w ostatnich latach pewne kwoty właśnie na pokrycie podatków. Nie ujawnił jednak wysokości tych zabezpieczeń.

Akcje spółki straciły niewiele: spadły do 12,39 GBP (261,7 zł) z 12,60 GBP. Analitycy tłumaczą to faktem, że inwestorzy wiedzieli o zaległym podatku, choć nikt nie spodziewał się tak wysokiej kwoty.

Problemy z amerykańskim fiskusem to nie jedyne kłopoty GSK. W grudniu Jean-Pierre Garnier, dyrektor zarządzający koncernu, musiał na żądanie inwestorów instytucjonalnych zrezygnować z części wynagrodzenia, które spadło z 18 mln USD do 10 mln USD (36,9 mln zł) rocznie.

Możesz zainteresować się również: