GTC wygrała spór o drogę A1

KAP
opublikowano: 2007-10-04 00:00

Pomorska spółka nadal ma prawo do budowy i eksploatacji trasy Nowe Marzy — Toruń. Pozostało tylko pytanie, za ile.

Pomorska spółka nadal ma prawo do budowy i eksploatacji trasy Nowe Marzy — Toruń. Pozostało tylko pytanie, za ile.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję ministra transportu o wygaśnięciu koncesji na budowę autostrady A1 Nowe Marzy — Toruń. Oznacza to, że firma Gdańsk Transport Company (GTC), która dziesięć lat temu otrzymała koncesję, nadal ma prawo do jej budowy i eksploatacji. Wyrok nie jest prawomocny.

Resort transportu uznał, że koncesja wygasła, ponieważ obecna ustawa o swobodzie działalności gospodarczej nie przewiduje już koncesjonowania. Stwierdził też, że spółka chce budować trasę zbyt drogo (ponad 7 mln EUR, czyli 26 mln zł, za kilometr drogi, łącznie z budową trzech mostów) oraz że żąda od państwa wysokich płatności za udostępnienie trasy kierowcom. Dlatego — ze względu na tzw. interes społeczny — resort podjął decyzję o wygaśnięciu koncesji. Sąd stwierdził jednak, że nie można odebrać raz nabytego prawa tylko dlatego, że zmienił się przepis.

— Minister transportu nie uzasadnił też, na czym polega ważny interes społeczny. Być może on istnieje, ale minister przekonująco nie uargumentował swojego stanowiska. Jednozdaniowe wyjaśnienie trudno uznać na wyczerpujące uzasadnienie — argumentował wczoraj sędzia.

Co będzie teraz z budową A1?

— Cieszymy się z wyroku. Jesteśmy gotowi choćby dziś usiąść z ministrem do negocjacji projektu — mówi Marcin Trzciński, odpowiadający za kontakty GTC z prasą.

Pozostało tylko pytanie, za ile teraz GTC zechce budować autostradę. Niedawna zgoda resortu za wyższą cenę budowy A2 (Nowy Tomyśl — Świecko) otwiera pole do renegocjacji ceny na A1. Za dotychczasową GTC raczej nie opłaci się realizować projektu. Chyba że Ministerstwo Transportu nadal zamierza toczyć spór.