Guru internetu na polowaniu

Poznańska firma wytypowała ponad 380 potencjalnych celów akwizycyjnych i szykuje się na zakupy

Netguru, który pomaga innym klientom wytwarzać innowacyjne produkty z obszaru IT: od projektu przez oprogramowanie do produkcji, w grudniu przejął krakowskiego Vorma, a niedawno spółkę ITTX. Zakupy nie zaspokoiły jednak jego apetytu — na celowniku ma… 380 firm.

Zobacz więcej

NOWY ETAP: Dawid Marciniak w maju dołączył do Netguru, a jego głównym zadaniem jest pomoc w konsolidacji rynku. Nie traci czasu. Wytypował już ponad 380 potencjalnych celów. Fot. Marek Wiśniewski

— Mamy potrzebę i chęć konsolidacji rynku. Czujemy, że teraz jest właściwy moment, by przyspieszyć bardziej, niż pozwala na to wzrost organiczny. Odzew od spółek wskazuje, że rynek też już do tego dojrzał. Pierwotnie zakładaliśmy dwie akwizycje w ciągu dwóch lat, ale transakcji prawdopodobnie będzie więcej — mówi Dawid Marciniak, menedżer ds. inwestycji w Netguru.

Po przeanalizowaniu polskiego rynku poznańska firma stworzyła listę ponad 380 potencjalnych celów akwizycyjnych — małych i większych. Chce przejmować, bo popyt na jej usługi znacznie przewyższa jej możliwości.

— Jesteśmy w stanie natychmiast zagospodarować zespół nawet kilkudziesięciu programistów i designerów. Nasz rynek to nie tylko usługi stricte programistyczne, ale też bardzo dynamicznie rosnące usługi product design [projektowanie interfejsu użytkownika — red.] i testowania oprogramowania — mówi Dawid Marciniak.

Przejęty w grudniu 2017 r. krakowski Vorm zajmuje się projektowaniem interfejsu, a niedawno kupiona spółka ITTX świadczy usługi wsparcia technicznego i devops [tworzenia oprogramowania metodą łączącą rozwój z eksploatacją — red.]. Obecnie Netguru finalizuje kolejną transakcję, ale na razie nie ujawnia szczegółów. W grę wchodzą nie tylko przejęcia mniejszych podmiotów. — Nie wykluczamy połączenia z dużą spółką, nawet o skali porównywalnej do Netguru.

Wówczas jednak nie będziemy patrzyli wyłącznie na zespół i umiejętności, ale też na bazę klientów — mówi Kuba Filipowski, odpowiedzialny za strategię w Netguru.

Akwizycje umożliwią nie tylko zaspokojenie bieżącego popytu, ale także przygotują spółkę na nowe wyzwania.

— Na radarze mamy ponad 100 technologii i narzędzi, które są przyszłością tworzenia pięknego oprogramowania. Prowadząc rozmowy, zwracamy uwagę na kompetencje w tych obszarach — mówi Kuba Filipowski.

Wśród klientów Netguru są globalne korporacje, np. IKEA, Volkswagen czy Payback, jest też wiele start-upów. Ponad 90 proc. klientów Netguru to firmy zagraniczne, którym zależy na kompleksowej usłudze tworzenia oprogramowania.

— Nasi klienci oczekują doradztwa produktowego, pięknego, łatwego w obsłudze interfejsu użytkownika i wysokiej jakości kodu pokrytego testami automatycznymi. Spółki, które skupiają się wyłącznie na kodzie, mogą mieć dziś problem ze znalezieniem klientów gotowych płacić konkurencyjne stawki. Nie zawsze też inwestują w kompetencje, które są wymagane, aby działać na globalnym rynku — np. w marketing, sprzedaż czy opiekę nad klientem. Takie firmy są dla nas dobrymi partnerami, synergia jest oczywista — mówi szef strategii Netguru.

Zakupy firma zamierza finansować własnym kapitałem. Nie spodziewa się też problemów z finansowaniem dłużnym, gdyby okazało się potrzebne. W dłuższym terminie nie wyklucza oferty publicznej i debiutu na GPW. Decyzja w tej sprawie ma zapaść w ciągu dwóch lat.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Guru internetu na polowaniu