GUS namieszał w stalowym VAT

opublikowano: 05-11-2013, 00:00

Dla prętów przeciętych można stosować odwrócony VAT, dla wygiętych już nie — twierdzą urzędnicy urzędu statystycznego.

Koniec października — wszyscy szykowali się na Święto Zmarłych. Tymczasem stalowi dystrybutorzy głowili się, jak po pierwszym miesiącu od wejścia w życie nowej ordynacji podatkowej i ustawy o VAT, rozliczyć faktury.

Nowe prawo pozwala im bowiem stosować odwrócony VAT dla wielu wyrobów stalowych. Dzięki temu podatek zapłaci jedynie finalny odbiorca, a z rynku wyeliminowani zostaną wyłudzający VAT oszuści. Czyżby? Przedsiębiorcy mają coraz więcej wątpliwości.

— Nasi członkowie z końcem października zasypali nas lawiną pytań o zasady rozliczenia faktur. My co prawda wydaliśmy rekomendacje, do jakich wyrobów stosować odwrócony VAT, a do jakich nie, ale zastrzegliśmy, że każda firma stosuje podatkowe zasady na własną odpowiedzialność — mówi Iwona Dybał, prezes Polskiej Unii Dystrybutorów Stali (PUDS).

Od Sasa do Lasa

Przedsiębiorcy mają twardy orzech do zgryzienia. — We wrześniu część z nich otrzymała z Głównego Urzędu Statystycznego pisma dotyczące klasyfikacji wyrobów zgodnie z określanymi przez urząd numerami PKWiU. Wrześniowa interpretacja była zgodna z opiniami naszych ekspertów, ale w październiku kilku naszych członków poinformowało, że dostali nowe pismo z GUS z zupełnie inną klasyfikacją wyrobów niż ta określona we wrześniu — mówi Iwona Dybał.

Chodzi na przykład o określenie, kiedy pręt stalowy jest jeszcze prętem, a kiedy konstrukcją stalową. — Uważamy, że zarówno pręt pocięty, jak i wygięty nadal jest prętem, nieznacznie przetworzonym, w przypadku którego można stosować odwrócony VAT. Tymczasem w październikowej klasyfikacji GUS pręt pocięty podlega pod nowe przepisy podatkowe, ale od prętów wygiętych należy naliczać VAT na zasadach ogólnych — informuje Iwona Dybał.

PUDS uważa, że pisma GUS nie można traktować jako wiążącej interpretacji podatkowej, ale członkowie Unii obawiają się, że za kilka lat jego treść będzie inspiracją dla urzędników skarbowych.

— Jeśli za kilka lat pojawią się kontrole skarbowe i urzędnicy fiskusa zakwestionują wystawiane obecnie faktury podatkowe, wielu przedsiębiorców może mieć problemy. Na szczęście przedstawiciele władz PUDS już spotkali się z kierownictwem Ministerstwa Finansów i strony próbują szybko wyjaśnićrozbieżności dotyczące klasyfikacji wyrobów — podkreśla Jerzy Bernhard, prezes Stalprofilu.

Resort finansów nie odpowiedział na razie na pytania „PB” dotyczące klasyfikacji GUS i podatkowej zawieruchy wśród dystrybutorów stali.

— Podczas konsultacji przedstawiciele ministerstwa wykazują jednak duże zrozumienie dla naszych racji. Rozmawiamy o przedstawieniu przez resort jednolitej interpretacji podatkowej — dodaje Iwona Dybał.

Producenci górą

Na razie jedynymi wygranymi są producenci wyrobów stalowych.

— Wytwórców problem klasyfikacji wyrobów nie dotyczy, bo wprowadzają na rynek wyroby stalowe zgodne z podstawowymi kodami PKWiU — mówi Stefan Dzienniak, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej. Przemysław Sztuczkowski, szef Cognoru, zapewnia, że dzięki zmianom podatkowym sytuacja producentów znacznie się poprawiła.

— Jeśli jednak oszuści zaczną importować na przykład pręty z końcówką zagiętą o 5 cm, problem wróci — konkluduje Przemysław Sztuczkowski. Wówczas rykoszetem dostaną też producenci.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu