Na półtorej godziny przed otwarciem kontrakty terminowe na S&P 500 zniżkują o 2,4 proc., a te na Nasdaq tracą 2,6 proc. Nieco mniejsza, 2,1 – proc. przecena dotknęła futures na Dow Jonesa.
Indeks Nikkei 225 zniżkował o 10,5 proc. po tym, jak kryzys w elektrowni Fukushima zaostrzył się. W czasie sesji spadki sięgały nawet 14 proc., po tym, jak w elektrowni doszło do trzeciego z rzędu wybuchu. Premier kraju Naoto Kan ostrzegł, że ryzyko dalszych wycieków wzrasta.
- Amerykański rynek akcji stara się uwzględnić w cenach najgorszy scenariusz rozwoju sytuacji w Japonii – komentował Mark Luschini, główny strateg inwestycyjny Janney Montgomery Scott.
Na otwarciu dalsza przecena może spotkać General Electric po tym, jak w poniedziałek akcje spółki potaniały o 6,2 proc. Na próbę mogą tez zostać wystawione nerwy posiadaczy papierów Exelon. 17 reaktorów należących do spółki odpowiada za 20 proc. całości amerykańskich mocy wytwórczych.