Gwarancja nie może być bezwarunkowa

W systemie gwarantowanym też trzeba dostosowywać ofertę do ryzyka.

Dlatego firmy muszą same pilnować, czy spełniły wszystkie warunki — przekonuje KUKE.

SYSTEM MUSI SIĘ SFINANSOWAĆ:
Zobacz więcej

SYSTEM MUSI SIĘ SFINANSOWAĆ:

— Który z komercyjnych ubezpieczycieli należności ubezpiecza dzisiaj Rosję i Ukrainę? My wciąż to robimy, ale też musimy dostosowywać swoją ofertę do poziomu ryzyka, ponieważ system gwarantowany przez skarb państwa ma się sam finansować — mówi Dariusz Poniewierka, prezes KUKE. Marek Wiśniewski

Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE) podwyższa składkę albo tnie limity kredytowe, kiedy sytuacja na rynkach o zwiększonym ryzyku się pogarsza. I nie wypłaca odszkodowania nawet z błahego powodu — to największe zarzuty eksporterów.

— Czy tak powinno wyglądać wsparcie rządu dla eksporterów — zastanawiał się niedawno Robert Neymann, prezes Harper Hygienics, którego firma ze względu na błąd formalny spotkała się z odmową wypłaty odszkodowania przez KUKE. Korporacja przekonuje, że tak skonstruowany jest system.

Dają możliwość

KUKE jako jedyny ubezpieczyciel na rynku oferuje polisy ze wsparciem skarbu państwa. Zapewniają one ochronę na rynkach o podwyższonym ryzyku. Obejmują również ryzyko polityczne.

— Nie oznacza to jednak, że musimy ubezpieczać wszystkich i wszystko. Firmom często się wydaje, że jeśli w grę wchodzi wsparcie rządu, to powinniśmy oferować polisy bez ograniczeń. Tymczasem wsparcie skarbu państwa polega tutaj na tym, że takie ubezpieczenia są w ogóle dostępne. Który z komercyjnych ubezpieczycieli należności ubezpiecza dzisiaj Rosję i Ukrainę? My wciąż to robimy, ale też musimy dostosowywać swoją ofertę do poziomu ryzyka, ponieważ system gwarantowany przez skarb państwa w założeniu ma się sam finansować. Idea jest taka, żeby państwo nie dopłacało do ubezpieczeń eksportowych. Przy tym my nie dostajemy od niego żadnych pieniędzy na pokrycie roszczeń, jesteśmy tylko agentem rządowym — oferujemy polisy na jego warunkach i dostajemy prowizję od składki. Natomiast odszkodowania są wypłacane z zebranych składek. To oznacza, że jeśli w jednym roku mamy więcej szkód i więcej wypłat, to w kolejnym musimy zmienić warunki, żeby pokryć niedobory składki — tłumaczy Dariusz Poniewierka, prezes KUKE.

Podkreśla, że korporacja nic nie zyskuje w sytuacji, kiedy nie wypłaci odszkodowania w ubezpieczeniu gwarantowanym.

— Jeśli nie wypłacimy 2 mln zł, to nie oznacza, że na koniec roku nasz zysk o tyle się powiększy. Nic z tego. Pieniądze ze składek trafiają na specjalny rachunek, z którego pokrywane są szkody — tłumaczy prezes.

Dlatego też trudno zarzucać KUKE awersję do ryzyka. — Zależy nam na tym, żeby ubezpieczyć jak najwięcej firm, bo gdy nie ubezpieczamy, to nie zarabiamy. Naszym jedynym zarobkiem w tym systemie jest prowizja od składki, tak jak w przypadku każdego agenta ubezpieczeniowego — wyjaśnia Dariusz Poniewierka.

Decyduje skarb państwa

Jego zdaniem, korzyścią dla przedsiębiorców jest sama dostępność polis, które w systemie gwarantowanym są oferowane.

— Jeśli tylko firma dostanie takie ubezpieczenie i spełni wszystkie jego warunki, to może spać spokojnie. Oferujemy polisy z udziałem własnym, np. rzędu 5 proc., ale wartości fakturowej danej należności. A w tej fakturze przedsiębiorca ma przecież zawartą swoją marżę. Jeśli kontrahent zapłaci, to zarobi tyle, co zwykle, jeśli będą problemy i zapłacimy my, to kwota będzie o 5 proc. niższa — tłumaczy Dariusz Poniewierka.

Chyba że ubezpieczyciel odmówi wypłaty. Może to nastąpić w sytuacji, kiedy szkoda wyniknie ze zdarzenia nieobjętego ochroną, albo wtedy, kiedy klient nie spełni któregoś z warunków zawarcia umowy. Zwłaszcza ten drugi element wywołuje kontrowersje. Firma Harper Hygienics, która zapowiedziała walkę z KUKE w sądzie, nie dopełniła jednego z wymagań. Faktury miały być wysyłane tradycyjnie, a w pewnym momencie przeszła ona ze swoim kontrahentem na system elektroniczny i nie podpisała aneksu, który by na to zezwalał. Zdaniem niektórych brokerów KUKE, powinna odszkodowanie wypłacić, choćby w trosce o swój wizerunek.

— Ale nie możemy. Gdyby to były ubezpieczenia komercyjne i nasze warunki, moglibyśmy podjąć taką decyzję. Ale w tej sytuacji nie możemy samodzielnie interpretować niespełnienia jakichkolwiek warunków. Tym bardziej że tu nawet nie ma pola to interpretacji — warunek miał być spełniony, a nie jest. Moglibyśmy złożyć wniosek do ministra finansów o odstąpienie od wymogów, ale nie zmienia to problemu. Dlaczego jednych faworyzować, a innych nie? — tłumaczy Dariusz Poniewierka.

Sądy na Wschodzie

Dlaczego wymagania KUKE w systemie gwarantowanym są restrykcyjne?

— Wymogi dokumentowe to efekt naszego wieloletniego doświadczenia popartego analizą zewnętrznej kancelarii, dotyczące dochodzenia roszczeń na rynku Rosji, Ukrainy, Białorusi i Kazachstanu, które stanowią 80 proc. ubezpieczeń gwarantowanych do 2 lat — tłumaczy Dariusz Poniewierka.

Przekonuje, że jeżeli przedsiębiorcy się do nich dostosują, to z pewnością ułatwi KUKE dochodzenie roszczeń we wschodnim sądzie od dłużnika. A tamtejsze sądy działają… nieco inaczej niż u nas.

— Zdarzało nam się, że sąd w tych stronach uznawał na przykład, że jeżeli umowa została zawarta w 2005 r. na rok, a chodzi o zapłatę, która miała się dokonać na początku 2007 r., to zobowiązanie już nie obowiązuje, bo umowa wygasła. I to pomimo posiadanych przez wierzyciela faktur i zamówień. Przegraliśmy też kiedyś sprawę, w której sąd uznał, że zamówienie zostało wysłane nie z tego adresu, który widnieje w umowie. Tutaj też potwierdzenia wysłania zamówienia i wszelkie inne dokumenty nie miały znaczenia. Wymagamy więc, żeby umowy zawsze były zawarte, oraz dokładnego wskazywania wszelkich adresów, również internetowych. Chcemy też, żeby w umowie było wskazane, że sprawy będą rozpatrywane przez obcy sąd według prawa tego samego kraju, ponieważ jeżeli np. sąd rosyjski zacznie rozstrzygać sprawę według polskiego prawa, to dopiero zaczną się schody. Myślę, że nawet mój następca mógłby nie doczekać ich końca — mówi Dariusz Poniewierka.

Zapewnia, że zdaje sobie sprawę z tego, że KUKE jest postrzegane jako biurokratyczne.

— Chcielibyśmy ograniczyć liczbę wymogów, ale pewnych rzeczy nie zmienimy — na przykład rzeczywistości na Wschodzie — tłumaczy prezes KUKE.

OKIEM BROKERA
Wsparcie może być lepsze

MACIEJ KALBUS, zastępca dyrektora w Zespole Ryzyk Kredytowych i Politycznych w Marsh Polska

Polisy z gwarancjami skarbu państwa mają w założeniu wspierać polskich eksporterów w tych krajach, które nie znajdują się w kręgu zainteresowań ubezpieczycieli komercyjnych — z uwagi na wyższe ryzyko polityczne. Ryzyko polityczne wpływa na ocenę i wycenę ryzyka, co kończy się tym, że ubezpieczyciele nie zawsze są w stanie zapewnić ochronę ubezpieczeniową. Warto jednak zaznaczyć, że część krajów jest ubezpieczana przez ubezpieczycieli komercyjnych, również w zakresie ryzyka politycznego. Specyfiką polis z gwarancjami skarbu państwa, oferowanymi przez KUKE, jest fakt, że ubezpieczyciel powinien skrupulatnie przestrzegać zasad określonych w tych warunkach.

Mówiąc jednak o wsparciu dla organizacji skupiających polskich eksporterów, KUKE powinna dzielić się swoim doświadczeniem z rynków wschodnich i wskazywać, jakie zapisy powinny zostać uwzględnione w kontraktach, aby zabezpieczyć interesy polskich dostawców i ułatwić im ewentualne dochodzenie roszczeń na „trudnych” rynkach. Tymczasem, zamiast promocji dobrych praktyk, otrzymujemy długą listę wymogów dokumentacyjnych. Do tego dochodzi niedostateczna pomoc dla eksporterów — jeśli nie w zaopiniowaniu kontraktu, to przynajmniej w tych jego fragmentach, które mogą budzić wątpliwości w kontekście wymogów dokumentacyjnych KUKE. Ciekawym przypadkiem może być również sytuacja, gdy kontrakt nie spełniał wszystkich wymogów KUKE, a dłużnik nie zgłosi zastrzeżeń i uzna swój dług wobec polskiego eksportera bądź też sąd nie zakwestionuje roszczeń wierzyciela — w takim przypadku, w świetle wymogów dokumentacyjnych, KUKE też ma prawo do odmowy wypłaty, wskazując na niedopełnienie tychże wymogów.

OKIEM BROKERA
Wsparcie może być lepsze

MACIEJ KALBUS, zastępca dyrektora w Zespole Ryzyk Kredytowych i Politycznych w Marsh Polska

Polisy z gwarancjami skarbu państwa mają w założeniu wspierać polskich eksporterów w tych krajach, które nie znajdują się w kręgu zainteresowań ubezpieczycieli komercyjnych — z uwagi na wyższe ryzyko polityczne. Ryzyko polityczne wpływa na ocenę i wycenę ryzyka, co kończy się tym, że ubezpieczyciele nie zawsze są w stanie zapewnić ochronę ubezpieczeniową. Warto jednak zaznaczyć, że część krajów jest ubezpieczana przez ubezpieczycieli komercyjnych, również w zakresie ryzyka politycznego. Specyfiką polis z gwarancjami skarbu państwa, oferowanymi przez KUKE, jest fakt, że ubezpieczyciel powinien skrupulatnie przestrzegać zasad określonych w tych warunkach.

Mówiąc jednak o wsparciu dla organizacji skupiających polskich eksporterów, KUKE powinna dzielić się swoim doświadczeniem z rynków wschodnich i wskazywać, jakie zapisy powinny zostać uwzględnione w kontraktach, aby zabezpieczyć interesy polskich dostawców i ułatwić im ewentualne dochodzenie roszczeń na „trudnych” rynkach. Tymczasem, zamiast promocji dobrych praktyk, otrzymujemy długą listę wymogów dokumentacyjnych. Do tego dochodzi niedostateczna pomoc dla eksporterów — jeśli nie w zaopiniowaniu kontraktu, to przynajmniej w tych jego fragmentach, które mogą budzić wątpliwości w kontekście wymogów dokumentacyjnych KUKE. Ciekawym przypadkiem może być również sytuacja, gdy kontrakt nie spełniał wszystkich wymogów KUKE, a dłużnik nie zgłosi zastrzeżeń i uzna swój dług wobec polskiego eksportera bądź też sąd nie zakwestionuje roszczeń wierzyciela — w takim przypadku, w świetle wymogów dokumentacyjnych, KUKE też ma prawo do odmowy wypłaty, wskazując na niedopełnienie tychże wymogów.

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Gwarancja nie może być bezwarunkowa