Gwarant pilnie potrzebuje 38 mln zł
Ministerstwo Finansów zapowiedziało, że aby uratować się przez upadłością bądź cofnięciem licencji, TUiR Gwarant musi przedstawić gwarancje bankowe albo znaleźć poważnego inwestora. Według Jerzego Zemke, prezesa towarzystwa, nowy inwestor będzie musiał wyłożyć co najmniej 38 mln zł.
Od kilkunastu dni przedstawiciele resortu finansów i Państwowego Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń szukają najlepszego rozwiązania dla gdańskiego Gwaranta, któremu grozi upadłość. Opcje są dwie: Gwarant przedstawi gwarancje bankowe albo znajdzie inwestora.
Firma szuka inwestora od końca 1997 r. Tak długi czas poszukiwań Jerzy Zemke, prezes towarzystwa, tłumaczy brakiem konkretnej oferty ze strony poprzedniego zarządu spółki dla potencjalnych inwestorów. Ponadto na początku roku spółka postanowiła prowadzić rozmowy tylko z Deutsche Kranken Versischerung (DKV). Ostatecznie niemiecka kasa chorych zrezygnowała z inwestowania w Gwaranta.
— Rozmowy zakończyły się fiaskiem. Od siedmiu tygodni, czyli od momentu, kiedy pracę podjął nowy zarząd, wznowiliśmy negocjacje ze wszystkimi potencjalnymi inwestorami. W efekcie podpisaliśmy kilka listów intencyjnych. Obecnie przeszliśmy do kolejnego etapu rozmów i czekamy na gwarancje finansowe ze strony tych podmiotów — mówi prezes Zemke.
Ministerstwo Finansów odrzuciło już trzy listy intencyjne dotyczące Gwaranta. Powodem był brak konkretnych ofert sfinansowania potrzeb towarzystwa. W tej chwili w MF znajdują się dwa listy. Zainteresowana Gwarantem jest grupa polskich inwestorów oraz firma londyńska. Prawdopodobnie jednak inwestorem w Gwarancie zostanie amerykańska firma zajmująca się inwestycjami na rynku kapitałowym. Dotychczas nie prowadziła działalności w Polsce. W czwartek ma zdeponować środki finansowe, które pokryją m.in. margines wypłacalności Gwaranta.
— Uważam, że jesteśmy w stanie sfinalizować rozmowy w ciągu miesiąca — tłumaczy prezes.
Potencjalni inwestorzy muszą m.in. pokryć stare zobowiązania Gwaranta wobec urzędów celnych.
— Niedobór środków sięga 6 mln zł. Pieniądze powinien wyłożyć nowy inwestor, który wejdzie do firmy. Na zakup 99,75 proc. akcji trzeba mieć około 12 mln zł. Dalszymi 20 mln zł trzeba w najbliższym okresie dofinansować towarzystwo — uważa Jerzy Zemke.
Łącznie więc Gwarant potrzebuje 38 mln zł.