Gwiazdkowy debiut?

Paulina Sztajnert
opublikowano: 2005-02-03 00:00

PZU może pojawić się na giełdzie dopiero w grudniu. Przesunięcie oferty z czerwca to jedna ze zmian, jaką MSP zaproponowało Eureko.

Wczoraj Jacek Socha, minister skarbu, jako pierwszy gość komisji śledczej ds. PZU opowiadał posłom o szczegółach toczącego się właśnie arbitrażu oraz o stanie negocjacji między Eureko a resortem skarbu (MSP) w sporze o PZU.

Półroczny poślizg

— Minister zapoznał nas także z propozycjami renegocjacji umowy, jakie przedstawił Eureko. Główną zmianą jest przeniesienie giełdowego debiutu PZU z czerwca na grudzień tego roku — mówi jeden z wiceprzewodniczących komisji.

Teraz piłeczka leży po stronie Holendrów, w rękach których znajduje się 31 proc. akcji PZU.

— Jesteśmy z Eureko w kontakcie. Wynegocjowana w grudniu ugoda nie może być zrealizowana w pierwotnym brzmieniu, dlatego nadal jest przedmiotem rozmów. Zaproponowaliśmy zmiany, teraz czekamy na odpowiedź — zapewnia Jacek Socha.

Zegar jednak tyka. Już niedługo sąd arbitrażowy wyda wyrok w sporze między MSP a Holendrami.

— Strony złożyły już ostateczne pisma i wygłosiły oświadczenia — twierdzi wiceprzewodniczący komisji.

Jak niedawno mówił Przemysław Morysiak, wiceminister skarbu, wyroku można się spodziewać po 15 lutego. Między 15 a 18 lutego zbierze się także Sejm, od którego decyzji Jacek Socha uzależnia dalsze postępowanie.

Decydujący Sejm

— Arbitraż dotyczy Polski, a nie pojedynczej prywatyzacji. Komisja skarbu, która ostatnio zajmowała się uchwałami dotyczącymi ugody, powinna przedstawić sprawozdanie. Na tej podstawie Sejm powinien się opowiedzieć, jaka jest jego decyzja w kwestii ugody — mówi minister skarbu.

Gdyby decydowała komisja śledcza, to szef resortu skarbu dostałby zielone światło na podpisanie ugody.

— Słuchając ministra, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że zrobił wszystko, co mógł, negocjując ugodę z Holendrami. Raczej nikt nie byłby w stanie więcej wynegocjować. Ugoda daje nam dużo lepszą pozycję niż dotychczasowe umowy — zapewnia wiceprzewodniczący komisji.

Niestety, rzeczywistość nie musi okazać się tak różowa.

— Teraz mamy do czynienia z komisją śledczą, a na dodatek przed nami wybory. Oznacza to, że każdy zostanie przy swojej decyzji — dodaje członek komisji.

Trudno przewidzieć, czy Eureko da się przekonać do kolejnych zmian. Do tej pory nie było do tego skore.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface