Do Huty Łaziska nadal nie płynie prąd. Górnośląski Zakład Elektroenergetyczny zapowiedział, że nie wznowi dostaw energii bo huta nie dopełniła formalności, poinformował PAP.
GZE wydał komunikat, z którego wynika, że ponowi dostawy prądu od 11 marca. Tymczasem Huta, która z powodu jego braku nie pracowała przez trzy miesiące, chciała uruchomić produkcję już od piątku.
- GZE zrobił wszystko co w jego mocy by dostarczyć energię elektryczną Hucie Łaziska, ta jednak nie wywiązuje się z warunków umowy - powiedział PAP rzecznik GZE Łukasz Zimnoch.
Chodzi o dokonanie przedpłaty za usługę z 10 dniowym wyprzedzeniem, co było warunkiem ponownego uruchomienia dostaw wynegocjowanego przez Urząd Regulacji Energetyki. Spór dotyczy tym razem kwoty przedpłaty. GZE twierdzi, że powinna ona sięgać 517,3 tys. zł. Huta zapłaciła ok. 364 tys.zł. Według wiceprzewodniczącego rady nadzorczej huty Radosława Miśkiewicza, huta wpłaciła mniejszą
kwotę, ponieważ tyle wynosi opłata za przesył „rozruchowej” ilości energii, a nie maksymalnej, którą zakontraktowano.
- Krótko potem dokonaliśmy drugiego przelewu, do kwoty żądanej przez zakład energetyczny, chociaż wiemy, że de facto będzie to część przedpłaty na kolejne dziesięć dni - powiedział Miśkiewicz.
Drugi przelew nie dotarł jeszcze do GZE, dowiedział się PAP.
MD