Halloween to czwarte w kolejności święto w USA rok rocznie zachęcające Amerykanów do szerszego otwierania swoich portfeli. Świętują nie tylko dzieci, w makabryczne stroje przebierają się także dorośli oraz...zwierzęta domowe co bardziej zaangażowanych towarzysko właścicieli.
Najwięcej przychodów dla różnych branż generuje zwykle zwyczaj "Cukierek albo psikus" (Trick-or-treating). Przebrane dzieci lub dorośli zgłaszają się do udekorowanych dyniowymi lampionami domów prosząc - pod groźbą psikusa - o słodkości. Żniwa zbierają więc nie tylko dyniowi farmerzy, ale zwłaszcza producenci czekolad i cukierków oraz cała branża dekoracyjna i odzieżowa. Na taką skalę domy przybiera się tam chyba jeszcze tylko w Boże Narodzenie.
Oto liczby ilustrujące aktualne halloweenowe trendy (dane za Forbes.com):

158 mln - tyle osób będzie w Stanach obchodzić to święto

75,3 USD - tyle przeciętny Amerykanin wyda na obchody
2,6 mld USD - a tyle mają wydać łącznie
2,08 mld USD - tyle z powyższej kwoty przeznaczą na słodycze
330 mln USD - a tyle na stroje halloweenowe dla zwierząt domowych
W Polsce Halloween przyjmuje się z dużym oporem. Wprawdzie branża gastronomiczna (zwłaszcza kluby i restauracje), dekoracyjna oraz sprzedawcy dyń próbują święto wykorzystać i nakłonić do rozrzutności, ale wciąż wigilia Wszystkich Świętych nie ma tyle szczęścia co choćby również pożyczone od Zachodu Walentynki.
Napotyka wręcz na coraz większe trudności, głównie ze strony duchowieństwa i zaangażowanych katolików świeckich. W tym roku za namową jednego z tygodników katolickich zorganizowali wręcz w kontrze do Halloween akcję na Facebooku, zyskującą coraz szersze grono zwolenników. Dołączyło już do niej 26 tys. osób.
