Handel wierzytelnościami sięga poza Polskę

opublikowano: 30-07-2014, 00:00

Pomysł na biznes: Giełda Dlugi.Info. powstała z potrzeby walczących z zatorami budowlańców. Dzisiaj serwis zarabia i chce wyjść za granicę

Giełdę wierzytelności Dlugi.Info w 2011 r. założyli przedstawiciele firm budowlanych, którzy szukali sposobu na odzyskanie swoich pieniędzy. To miało być miejsce, które umożliwi nie tylko sprzedaż zaległych wierzytelności, ale wystawienie ich na światło dzienne.

Zobacz więcej

TRAFILI W DZIESIĄTKĘ: Twórcy serwisu Dlugi.Info, zarządzanego dzisiaj przez Rafała Hermańskiego (na zdj.), nie wymyślili niczego nowego, ale doskonale wstrzelili się w potrzebę rynkową. — Dzisiaj o możliwość zakupu długu użytkownicy serwisu pytają ponad 120 mln razy rocznie. Firmy wystawiły tu już długi o wartości prawie 1 mld zł — mówi prezes. [FOT. ARC]

Nic nowego

Pomysł nie był nowy o tyle, że handel wierzytelnościami to praktyka powszechna od lat. Giełdy wierzytelności też od dawna funkcjonują, w postaci zamieszczanych na stronach firm windykacyjnych ogłoszeń o sprzedaży zakupionych przez nie faktur.

— My tylko zrobiliśmy to trochę inaczej — mówi Piotr Wajszczak, współwłaściciel Dlugi.Info. Serwis jest niezależny od firm windykacyjnych. Każdy może samodzielnie wystawić ofertę sprzedaży swoich wierzytelności. Nie ma ustawowego obowiązku informowania dłużnika, ale serwis może to zrobić e-mailem, przez SMS albo listownie. Powiadomienie dłużnika SMS-em o wystawieniu jego długu na sprzedaż kosztuje 30 groszy netto. Natomiast założenie konta VIP pozwalającego na przeglądanie nru PESEL to koszt rzędu 5 zł za 30 dni.

Bezpłatna jest rejestracja, utrzymanie konta, usuwanie i szukanie ofert. Można wystawiać faktury o wartości od 1 zł, z dowolnym okresem przeterminowania. Kosztuje to 1 zł w przypadku firm i 5 zł dla osób indywidualnych. — Taniej niż znaczek pocztowy, czyli wysłanie wezwania do zapłaty — mówi Piotr Wajszczak.

Wystawiony tym sposobem dług będzie widoczny nie tylko na stronie Dlugi.Info, ale także m.in. na giełdach różnych portali internetowych, grup zakupowych (Polskie Składy Budowlane, Branża Instalacyjna, Izba Drzewna, Polska Unia Dystrybutorów Stali), serwisów branżowych (branża budowlana, biomasa, transport, wierzytelności) czy firm windykacyjnych. Wiele takich baz dla różnych podmiotów prowadzi Dlugi.Info.

— Prowadzimy kilkadziesiąt giełd wierzytelności. Od połowy ubiegłego roku dostarczamy też automatycznie informacje o ofertach do BIG Info Monitor i kilku wywiadowni gospodarczych — zapewnia Piotr Wajszczak. Do tego oferta sprzedaży wierzytelności z bazy Dlugi.Info widoczna jest także dla wielu firm przy wystawianiu faktur w programach księgowych.

Zagranica puka

Dzięki prostej idei stworzenia niezależnej, ogólnopolskiej giełdy sprzedaży wierzytelności Dlugi.Info szybko zdobyły popularność i pieniądze. Inwestycja w stworzenie narzędzia wymagała wyłożenia kilku milionów złotych z kieszeni właścicieli, ale dzisiaj się zwraca, przy pobieraniu minimalnych opłat od klientów.

— Wcześniej funkcjonowała prowizja za usunięcie długu, ale zrezygnowaliśmy z tego systemu na rzecz prostej i drobnej opłaty za jego wystawienie — tłumaczy Piotr Wajszczak.

Firma proceduje zgłoszenie patentowe, ponieważ zdaniem jej właścicieli podobne rozwiązanie nigdzie nie działa. Planuje także ekspansję zagraniczną.

— Mamy sygnały od coraz większej liczby zagranicznych firm, które chcą z naszej bazy korzystać. Do tego coraz częściej polscy przedsiębiorcy wystawiają długi zagranicznych podmiotów, tym samym rośnie nam liczba ofert sprzedaży takich długów — twierdzi Piotr Wajszczak. Obecnie trwają prace nad tłumaczeniem serwisu. W pierwszej kolejności baza Dlugi. Info może się pojawić w krajach ościennych. O możliwość zakupu różnych długów użytkownicy pytają serwis Dlugi.Info ponad 120 mln razy rocznie.

— Codziennie pojawia się tam 44 tys. ofert sprzedaży długów ponad 23 tys. różnych firm. Przez system przewinęło się już ponad 100 tys. ofert. Firmy wystawiły ponad 987 mln zł długów, z czego usunęły ponad 388 mln zł — mówi Rafał Hermański, prezes firmy. Od 1 lipca można także wystawiać długi konsumenckie. — Nie zdążyliśmy rozesłać szerzej wiadomości o tej nowej możliwości, a użytkownicy już wystawili długi konsumenckie na giełdzie o wartości 11 mln zł — dodaje prezes.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu