Handel wychodzi z centrów

opublikowano: 09-07-2018, 22:00

Dzięki poszukiwaniom nowych formuł działania, w Polsce przybywa powierzchni handlowych.

Centra handlowe to dominujący format handlowy na polskim rynku. Mamy już ponad 420 takich obiektów. Ich łączna powierzchnia wynosi 10,5 mln mkw., co stanowi 73 proc. całkowitej nowoczesnej powierzchni handlowej w Polsce. Eksperci CBRE szacują, że w 2018 r. do użytku zostanie oddanych 460 tys. mkw. nowej powierzchni handlowej, czyli aż o 27 proc. więcej niż w 2017 r.

— Ciągle rozwijają się jednak pozostałe formaty handlowe, np. magazyny wolnostojące, o czym świadczą ostatnie otwarcia salonów meblowych Agata oraz sklepów Castorama, Leroy Merlin i Selgros. Dynamiczny rozwój obserwujemy też w sektorze parków handlowych, zwłaszcza małych obiektów w mniejszych miastach, a także na osiedlach w aglomeracji — mówi Daria Kotarska, starszy doradca w dziale reprezentacji najemców handlowych firmy Cresa Polska.

Według Magdaleny Sadal, dyrektor działu doradztwa i badań rynkowych branży handlowej Cresa Polska, ożywienie widać także na rynku centrów wyprzedażowych. Przykładami są Smart Outlet Center w Bydgoszczy (otwarte 26 maja 2018 r.), Outlet Park Szczecin (rozbudowa) i Silesia Outlet w Gliwicach (w trakcie budowy). W Bydgoszczy planowany jest kolejny obiekt, który powstanie w wyniku przekształcenia centrum handlowego Glinki w centrum wyprzedażowe Metropolitan Outlet.

Zdaniem Magdaleny Frątczak, szefowej sektora handlowego w firmie CBRE, polski rynek centrów handlowych rozwija się w pięciu kierunkach: centrów społecznościowych (galerie zmieniają charakter, rozbudowując funkcje rozrywkowo-rekreacyjne), zaczynają działać w internecie, przechodzą modernizacje oraz — jak też zauważyły ekspertki Cresy — poszukują miejsca w mniejszych miejscowościach w parkach handlowych czy projektów wielofunkcyjnych (łączących np. części biurowe, sklepowe).

— Centra handlowe stawiają na łączenie sprzedaży internetowej z tradycyjnymi kanałami. Zjawisko showromingu przenika się z webroomingiem. Klienci często odwiedzają sklepy stacjonarne, by obejrzeć i przymierzyć produkt, a następnie dokonują zakupu w Internecie (showrooming). Z drugiej strony, sprzedawcy, przez spersonalizowaną obsługę klienta, starają się go zachęcić, aby po obejrzeniu produktu online dokonał zakupu w ich sklepie tradycyjnym (webrooming) — opisuje nowe zwyczaje zakupowe Magdalena Frątczak.

Według doradczyń Cresy, najwięcej wyzwań stoi przed polskimi ulicami handlowymi. Przy najważniejszych wciąż najchętniej lokuje się branża gastronomiczna.

— Spotykamy się z dużym zainteresowaniem nowych marek, także luksusowych, które chciałyby wejść na polski rynek przy ulicy handlowej, a nie w galerii. Podejmowanie decyzji, a potem inwestycja w lokal przy ulicy przedłużają się jednak ze względu na niewielką liczbę odpowiednich miejsc w interesujących punktach miasta — mówi Magdalena Sadal.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Berłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Handel / Handel wychodzi z centrów