"Handelsblatt" o polskim sporze bankowym

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-03-15 09:05

Niemiecki dziennik "Handelsblatt" uważa, że konflikt wokół fuzji polskich banków z grupy Unicredito przypomina do złudzenia dawne czasy, gdy panujący wówczas komuniści decydowali "w najwyższym kręgu kierowniczym" o wszystkich istotnych sprawach politycznych i gospodarczych.

Niemiecki dziennik "Handelsblatt" uważa, że konflikt wokół fuzji polskich banków z grupy Unicredito przypomina do złudzenia dawne czasy, gdy panujący wówczas komuniści decydowali "w najwyższym kręgu kierowniczym" o wszystkich istotnych sprawach politycznych i gospodarczych.

    "Podobne pretensje roszczą sobie rządzący od kilku miesięcy narodowi konserwatyści. Wszystkimi metodami starają się nie dopuścić do fuzji. Wywierają zmasowany nacisk na bank narodowy, ignorują polskie i międzynarodowe prawo oraz wysyłają swoich szpiegów do niezależnych gremiów w rodzaju nadzoru bankowego. W warszawskich kręgach bankowych słusznie takie postępowanie określa się mianem totalitarnego" - napisał warszawski korespondent gazety Reinhold Vetter w środowym wydaniu gazety.

    "Totalitarne pojmowanie państwa przez narodowych konserwatystów skupionych wokół premiera Kazimierza Marcinkiewicza i szefa partii Jarosława Kaczyńskiego przejawia się też w tym, że nie są oni gotowi do uznania prawnie ustalonej autonomii nadzoru bankowego, sektora ubezpieczeniowego, funduszy emerytalnych i rynkówfinansowych" - wskazuje gazeta.

    Politycy "majstrują" w dodatku przy ustawie, która ma pozwolić na utworzenie nad tymi instytucjami jednego supernadzoru, podporządkowanego jedynie szefowi rządu - ostrzega autor. Przypomina, że Europejski Bank Centralny "w drastycznych słowach" uznał, iż projekt ten sprzeczny jest z międzynarodowymi standardami.

    Vetter podkreśla, że krytyka polskiej prawicy dotyczy nie tylko sektora bankowego, lecz całej ekonomicznej transformacji po roku 1989. Zdaniem gazety, prezes NBP Leszek Balcerowicz nieprzypadkowo znalazł się w centrum krytyki, gdyż jest symbolem polskich reform gospodarczych. Dodaje, że to właśnie dzięki niemu polskagospodarka jest konkurencyjna na światowych rynkach.

    Konflikt w Polsce ma - zdaniem "Handelsblatt" - przykładowe znaczenie dla całej Europy Środkowowschodniej. W wyniku tegorocznych wyborów na Węgrzech, w Czechach i na Słowacji do władzy mogą dojść partie, które - podobnie jak polscy narodowi konserwatyści - mają zastrzeżenia wobec zagranicznego kapitału. Dla konserwatystów w Europie Środkowowschodniej banki stanowią tylko jeden aspekt w walce o przyszłość regionu - napisał w konkluzji korespondent "Handelsblatt".