Handlowy świetnie pilnuje kosztów

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 2008-02-08 00:00

Bank Handlowy zaskoczył wczoraj rynek dobrymi zyskami. Analitycy chwalą go przede wszystkim za świetną kontrolę kosztów.

Bank Handlowy zaskoczył wczoraj rynek dobrymi zyskami. Analitycy chwalą go przede wszystkim za świetną kontrolę kosztów.

W połowie stycznia amerykański Citigroup zaskoczył świat gigantycznymi stratami związanymi z kryzysem na rynku kredytów hipotecznych. Tymczasem jego polskie ramię — Bank Handlowy — też zaskoczył rynek, ale... in plus. Wczoraj opublikował wyniki kwartalne.

Zysk netto grupy wzrósł w czwartym kwartale ze 168,3 mln zł do 207,8 mln zł. To więcej, niż spodziewał się rynek (średnie szacunki mówiły o blisko 188 mln zł). Z kolei wynik z tytułu odsetek wyniósł 314,8 mln zł, czyli nieznacznie mniej niż prognozowali analitycy (332 mln zł). Podobnie jest w przypadku wyniku z prowizji. Wyniósł 181,6 mln zł, czyli lekko poniżej prognoz rynku (185 mln zł). W ujęciu rocznym Bank Handlowy zarobił na czysto 826,2 mln zł, wobec 657 mln zł rok temu.

— Ogólnie rzecz biorąc, wyniki są zgodne z moimi oczekiwaniami. Bank Handlowy to jeden z bardziej przewidywalnych banków na rynku — ocenia Marcin Materna, analityk Millennium DM.

Wtóruje mu Stefan Knopik, doradca inwestycyjny Domu Maklerskiego Pekao.

— Wyniki Handlowego wpisują się w tendencję całego sektora bankowego, który od wielu kwartałów konsekwentnie poprawia zyski — uważa doradca.

Jego zdaniem, motorem zysków banku był przede wszystkim wysoki wynik odsetkowy. Jego dynamika w czwartym kwartale (w porównaniu z takim samym okresem w 2006 r.) była najwyższa w całym ubiegłym roku. Z kolei dynamika wyniku prowizyjnego spadła w porównaniu z poprzednimi kwartałami.

— Ale i tak ten wynik nie był słaby — dodaje Stefan Knopik.

Przychody Banku Handlowego wypadły nieznacznie poniżej prognoz Marty Jeżewskiej z DI BRE Banku.

— Przewidywałam, że wyższy będzie wynik odsetkowy, ale przyhamował go spadek poziomu aktywów o 1 mld zł. Szacowałam też, że wynik prowizyjny będzie lepszy, ale obniżyły go koszty agresywnej dystrybucji kart kredytowych. Należy jednak oczekiwać, że działania w zakresie kart kredytowych przełożą się na wzrost przychodów banku — wyjaśnia Marta Jeżewska.

Analitycy zgodnie zauważają, że na nadzwyczaj dobrym wyniku netto zaważyły przede wszystkim dwa czynniki.

— Kluczowe znaczenie miał dodatni odpis na rezerwy i doskonała kontrola kosztów — tłumaczy Marta Jeżewska.

— Ścisła kontrola kosztów zasługuje na szczególną uwagę ze względu na silną w tej branży presję na wzrost wynagrodzeń — uzupełnia Stefan Knopik.

Dobry raport kwartalny nie uchronił notowań Banku Handlowego przed zniżką. Na zamknięciu za akcje płacono 87,90 zł, po spadku o 3,4 proc.