Kończąc wizytę w USA wicepremier Jerzy Hausner powiedział, że rząd amerykański zapewnił go, iż postarasię o przywrócenie w tegorocznym budżecie uzupełniającym pomocy wojskowej dla Polski w wysokości 100 milionów dolarów.
"Uzyskałem potwierdzenie, że administracja amerykańska podejmie działania, aby uzyskać poparcie dla tego rozwiązania w Senacie" - powiedział Hausner po spotkaniu w piątek z zastępcą sekretarza stanu Robertem Zoellickiem.
W środę Izba Reprezentantów Kongresu USA uchwaliła ustawę o dodatkowych wydatkach budżetowych, głównie na wojnę w Iraku, w którym - mimo starań administracji - nie znalazła się kwota 400 milionów na tzw. Fundusz Solidarności, czyli na pomoc dla sojuszników USA w wojnie z terroryzmem.
"Mój rozmówca (Robert Zoellick) podkreślił, że z całą pewnością trzeba będzie znacznie więcej wysiłków administracji, by wyjaśnić jaką funkcję spełnia ten Fundusz Solidarności, z którego Polska miałaby uzyskać te 100 milionów" - oświadczył wicepremier.
"Jeżeli w Kongresie były opinie negatywne, to w żadnej mierze nie dotyczyło one Polski, tylko w ogóle braku przekonania o potrzebie uruchomienia tego funduszu" - dodał.
Naciskany czy uzyskał od Zoellicka zapewnienie, że 100 mln dolarów, które ma pójść na modernizację polskiej armii, znajdą się w budżecie uzupełniającym, Hausner odpowiedział: "Ja uzyskałem to samo, co uzyskaliśmy poprzednio: potwierdzenie, że Polska otrzyma te pieniądze w tej samej ustawie budżetowej na bieżący rok".
Wicepremier powiedział, że rozmawiał poza tym z Zoellickiem o stosunkach polsko-amerykańskich "w kontekście dialogu z Unią Europejską i dialogu z Rosją i Ukrainą". Wcześniej Hausner spotkał się z sekretarzem ds. handlu Carlosem Gutierrezem i z przedstawicielami amerykańskiego biznesu w siedzibie Izby Handlowej USA.
Na konferencji prasowej po tych spotkaniach Hausner powiedział m.in., że jego wizyta w Waszyngtonie zmierza do tego, by "usytuować stosunki polsko-amerykańskie w perspektywie nie tylko polityczno-militarnej", lecz także gospodarczej.
Podkreślił, że stosunki te "powinny być widziane w kontekście pozycji zajmowanej przez Polskę w Unii Europejskiej" i że sojusz Polski z USA powinien być "sojuszem długofalowym".
"Nam powinno zależeć na tym, aby polskie zdanie coraz bardziej liczyło się w dialogu Unia Europejska-USA i na tym, aby polskie zdanie było brane pod uwagę w dialogu Unia Europejska-Rosja, i USA-Rosja. Żebyśmy byli traktowani w tej sprawie jako partner, który wnosi wiele koncepcji, pomysłów i którego zdanie nie może byćtylko wysłuchane" - powiedział.
Jako przykład Hausner wymienił projekt naftociągu Odessa-Gdańsk. "My w tej sprawie potrzebujemy partnerów amerykańskich" - powiedział.