PAP: Likwidacja kilku kopalń jest niezbędna dla podtrzymania całej branży - powiedział w czwartek w programie "Gość Jedynki" (TVP1) wicepremier Jerzy Hausner.
Wicepremier powiedział m.in., że część górników z likwidowanych kopalń zostanie zatrudniona w innych, a pozostali skorzystają z programu osłonowego.
"Wszyscy mówią o czterech likwidowanych kopalniach, natomiast nie mówi się o kilkudziesięciu innych, które chcemy w ten sposób ratować" - powiedział wicepremier.
Hausner zaznaczył, że kopalnie są zamykane nie dlatego, że tam jest określona liczba miejsc pracy, ale dlatego, że tam są określone moce wydobywcze. "Te kopalnie zostały wskazane przez zarząd Kompanii Węglowej. Zamykamy te miejsca, gdzie wydobywamy najdrożej" - powiedział Hausner.
Minister gospodarki poinformował, że górnictwo węgla kamiennego przyniosło tylko w tym roku stratę rzędu 2,5 mld zł. Przypomniał również, że rząd wydatnie wspomaga Kompanię Węglową. Kompania już została dokapitalizowana kwotą 560 mln zł, a wkrótce trzeba będzie wyłożyć 800 mln zł.
"Nie mamy w tej chwili w budżecie środków na pomoc dziewięciu dużym przedsiębiorstwom na Śląsku, które chcą pomocy publicznej i mają do tego prawo. Tam też są miejsca pracy" - powiedział Hausner.
Wicepremier powiedział również, że popyt na węgiel jest dużo mniejszy niż wydobycie.
"Według danych z roku 2002 wydobywamy 102 mln ton, a potrzebujemy 70 mln ton. Jeżeli wydobywamy znacznie więcej niż jesteśmy w stanie sprzedać, to cena węgla musi być odpowiednio niższa, co powoduje, że sprzedajemy ze stratą" - tłumaczył Hausner.