Wyniki spółki mają być zgodne z oczekiwaniami
Telekomunikacyjna spółka wierzy, że dzięki zabezpieczonym na majątku papierom zdobędzie do 50 mln zł.
Sztandarowym projektem giełdowego Hawe jest budowa pierścienia światłowodowego, który docelowo ma mieć niemal 4000 km i biec dookoła całego kraju, łącząc największe aglomeracje. 2400 km już jest gotowe. Spółka jest w trakcie budowy drugiego etapu, biegnącego po ścianie wschodniej.
— Druga część ma mieć około 1650 km. Na razie wybudowaliśmy ponad 1100 km. W tym roku naszym priorytetem będzie dokończenie fragmentów sieci wchodzących w skład drugiego etapu — mówi Jarosław Janiszewski, prezes Hawe.
Do zakończenia tej części konieczne jest zbudowanie sieci między Białymstokiem a Białą Podlaską i Olsztynem a Suwałkami oraz dojście Wieliczki do Krakowa. Dzięki temu, spółka będzie mogła skokowo zwiększyć przychody ze sprzedaży i dzierżawy infrastruktury.
— Jesteśmy przekonani, że będzie wielu chętnych na tę część światłowodu. Na ścianie wschodniej brakuje infrastruktury telekomunikacyjnej i zainteresowanie już w tej chwili jest bardzo duże — mówi Jarosław Janiszewski.
Tor przeszkód
Największe przeszkody, z którymi boryka się Hawe, to trudności w rozmowach z właścicielami terenów, przez który ma biec światłowód, zdobywanie pozwoleń na budowę, protesty ekologów, a od pewnego czasu również finansowanie. Znaczną część pracy wykonano dzięki pieniądzom z ubiegłorocznej emisji akcji, teraz jednak spółka potrzebuje kolejnego zastrzyku gotówki.
— W zeszłym roku informowałem rynek o rozmowach z bankami na temat finansowania. Niestety, wraz z kolejnymi miesiącami spowolnienia gospodarczego były one coraz ostrożniejsze i mniej skłonne do wchodzenia w tego typu projekty — wyjaśnia prezes Hawe.
Wyjściem okazały się obligacje. Wyemituje je spółka zależna PBT Hawe, a oferującym jest DM IDM. W ciągu trzech lat Hawe chce uzyskać z tego tytułu do 50 mln zł. Pierwszą transzę inwestorzy mogą objąć już w najbliższych tygodniach.
— Papiery są w całości zabezpieczone na majątku PBT Hawe, czyli fragmencie infrastruktury telekomunikacyjnej — wyjaśnia Jarosław Janiszewski.
Negocjacje w toku
Hawe działa jako "operator dla operatorów". Oznacza to, że dzierżawi im swoje światłowody lub świadczy usługi transmisji danych. Ta pierwsza usługa jest przeznaczona przede wszystkim dla dużych firm — spółka ma już umowę z Erą i Netią. Możliwe są kolejne.
— Prowadzimy od dłuższego czasu szereg rozmów i mam nadzieję, że już wkrótce będziemy mogli poinformować o pomyślnym zakończeniu części z nich — zapowiada prezes Hawe.
Z transmisji danych korzystają przede wszystkim lokalni dostawcy internetu i kablówki. Trzecim filarem działalności grupy są usługi budowlane dla branży telekomunikacyjnej, świadczone przez PBT Hawe.
— Dostaliśmy znakomite referencje w Danii, gdzie mieliśmy kontrakt na takie usługi. Liczymy na kolejne — mówi prezes.
W czwartek spółka opublikuje raport roczny za 2008 r. Wyniki nie będą się znacznie różniły od wstępnych, podanych przy okazji czwartego kwartału. Zakładały 58,2 mln zł obrotów i 6,23 mln zł zysku brutto.
Katarzyna Latek