Hazardgate jednak zaowocuje komisją

Jacek Zalewski
opublikowano: 08-10-2009, 00:00

Ewolucja hazardgate potwierdza, że od początku zasadnie rysuję w komentarzach obraz rządowych sań, których kolejni pasażerowie strącani są na pożarcie opozycyjnym wilkom. Woźnica chyba już przyjął do wiadomości naturalistyczną prawdę, że wataha nie zadowala się już spadami, lecz chce dosięgnąć tego przy lejcach, by potem zagryźć cały zaprzęg.

Dlatego w notatkach z wczorajszej specjalnej konferencji Donalda Tuska jako absolutnie najważniejszy cytat podkreśliłem następujący: "obyśmy nie przegrali najważniejszej bitwy o Polskę za jakiś czas". Rzecz jasna chodzi o wybory prezydenckie za rok. Do tej pory wszystko wskazywało, iż sympatyczne opowiadanie Polakom bajek działa zdecydowanie na plus premiera, który prezydenturę ma w kieszeni. I nagle Donaldowi Tuskowi znowu zaczynają śnić się koszmary z 2005 r., gdy wyścig do Pałacu Prezydenckiego przegrał na finiszu.

Prezydentura jest celem nadrzędnym, któremu podporządkowane są wszelkie decyzje kadrowe. Z ogłoszonych wczoraj najciekawsze jest "szachu machu", czyli przerzucenie z kancelarii premiera do Sejmu całego sztabu propagandowego — Pawła Grasia, Rafała Grupińskiego i nawet Sławomira Nowaka. Spośród dworaków Donald Tusk pozostawił przy sobie właściwie tylko Igora Ostachowicza. Notabene można sobie wyobrazić, jak triumfalnie poczuł się szef kancelarii Tomasz Arabski. Teraz logicznym ruchem byłoby wejście owego PR-owskiego desantu do komisji śledczej w sprawie hazardgate, przed którą PO się nie wywinie. Wyobraźmy sobie, gdyby jej kierownictwo objął na przykład złotousty Sławomir Nowak…

A w kwestii niezwłocznego usunięcia Mariusza Kamińskiego z CBA ciekawostką pozostaje, na podstawie którego przepisu ustawy premier tego dokona. Istnieje tylko jedna możliwość — że Kamiński przestał wykazywać "nieskazitelną postawę moralną, obywatelską i patriotyczną". A na przykład prezydent Lech Kaczyński uważa, że nie przestał…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane