Orbis ostrzega, że może nie osiągnąć po 2003 r. 60 mln zł zysku. Cieszy się jednak z coraz lepszych wyników hoteli przejętych od Accoru.
Ponad 15 mln zł zarobił w ubiegłym roku Hekon, przejęta przez Orbis firma grupująca polskie hotele Accoru, inwestora branżowego Orbisu. Przychody spółki przekroczyły 80 mln zł.
— To lepsze wyniki w porównaniu z 2002 r. Trudno jednak je porównywać, bowiem Hekon intensywnie się rozwijał otwierając nowe hotele — mówi Maciej Grelowski, prezes Orbisu.
Lepiej od matki
Przejęte od Accoru hotele mogą pochwalić się lepszymi wynikami niż obiekty Orbisu. Średnia frekwencja w hotelach Hekonu sięgnęła bowiem 51 proc., w przypadku Orbisu 44 proc. Średnia cena wynajmu pokoju to 240 zł, w Orbisie — 211 zł.
— Takie wyniki świadczą o tym, że strategia polegająca na inwestycjach w hotele niższej klasy ma sens. Średnia frekwencja w Hekonie w 2002 r. wynosiła 45 proc. — dodaje prezes Orbisu.
Najlepiej spółka radzi sobie na rynkach: warszawskim, poznańskim, łódzkim i krakowskim, gdzie średnia wynajętych pokoi przekracza 60 proc.
Hekon trafił do Orbisu w drugiej połowie ubiegłego roku. Wartość transakcji nieznacznie przekroczyła 400 mln zł. Grupę Orbisu zasiliło 10 obiektów (osiem Ibisów i dwa Novotele). W kwietniu Orbis zacznie zarządzać kolejnym hotelem z grupy francuskiego inwestora — w Wilnie.
— W tym roku chcemy w pełni skonsolidować działalność. Zastanawiamy się, co zrobić z 5-8 niewielkimi obiektami, które nie do końca pasują do naszej strategii. Mamy wiele możliwości — sprzedaż, dzierżawa. Cały czas myślimy też o nowych lokalizacjach. Mówiąc o objęciu całej Polski tanimi hotelami i ekspansji w krajach nadbałtyckich nie rzucaliśmy słów na wiatr — wyjaśnia Maciej Grelowski.
Uwaga! Redukcja
Po trzech kwartałach Orbis (bez grupy hoteli Accoru) zarobił netto około 60 mln zł przy 441 mln zł przychodów ze sprzedaży.
— W ostatnich miesiącach ubiegłego roku niekorzystnie na nasze wyniki wpłynęły rezerwy na różnice kursowe. Obawiam się, że możemy nie wykonać zapowiedzi, które mówiły o tym, że w 2003 r. podwoimy zysk z roku 2002 —ostrzega prezes Orbisu.
Oznaczałoby to, że w czwartym kwartale hotelarska spółka wykaże stratę. Koszty obsługi zadłużenia (zaciągniętego m.in. na potrzeby sfinansowania przejęcia Hekonu) skłaniają firmę do coraz poważniejszego myślenia o zmianie formy finansowania działalności.
— Nie musimy być właścicielami hoteli, którymi zarządzamy. Standardy światowe są inne. Dlatego myślimy o dzierżawie, leasingu zwrotnym — wyjaśnia Maciej Grelowski.
W tym roku Orbis nie planuje dużych inwestycji. Budżet na ten rok zakłada wydatki rzędu 65 mln zł. Spółka chce zmienić elewację i część otwartą w dwóch Novotelach — warszawskim (dawny hotel Forum) i poznańskim. To dwa największe Novotele, które mają 750 i 500 pokoi.