Hipermarkety mają się dobrze

Magdalena Gwiazdowska*
opublikowano: 2002-04-09 00:00

Po otwarciu Galerii Mokotów i Sadyby, a ostatnio także Geant Fort Wola, zrodziła się wątpliwość, czy inwestorzy odważą się na tak kosztowne inwestycje jak Wola Park czy Arkadia. A jednak obserwujemy dalszy, ustabilizowany rozwój budownictwa handlowego w Warszawie, która wciąż pozostaje najbardziej atrakcyjnym rynkiem inwestycyjnym. Oprócz nowych, dużych obiektów typu Wileńska Station, Wola Park czy Arkadia, postępuje także rozbudowa istniejących, jak np. Targówek, Janki, GM czy Promenada. Ponadto pojawią się także nowe formy, np. tzw. factory outlets czy town center, jak (planowane) Miasteczko Wilanów.

Nie sprawdziły się natomiast przewidywania, iż hipermarkety utracą swoją popularność na rzecz rozrywki czy rekreacji (tzw. projekty trzeciej generacji z małym supermarketem). W nowych obiektach silny operator spożywczy będzie odgrywał dużą rolę, jak np. Wola Park, Wileńska Station. Dotychczas jedynie Arkadii udało się zapewnić sobie operatora kinowego Cinema City, natomiast inwestorzy Wola Park wciąż jeszcze nie sfinalizowali z nikim negocjacji. W branży rozrywkowej nastąpiło zadecydowane przegrupowanie operatorów i oczekiwanie na stabilizację rynku. Na realizację czeka także ogromny kompleks Złote Tarasy, niepewna jest sytuacja obiektu w Alejach Jerozolimskich — Reform Center.

Z powodu dużej podaży wzrasta oczywiście konkurencja między obiektami. Nowe centra będą musiały wywalczyć sobie pozycję na rynku. Oczywiście początkowo każdy nowy obiekt wzbudza duże zainteresowanie na rynku, jednakże utrzymanie tego zainteresowania będzie wyzwaniem dla właścicieli obiektów handlowych w średnim i długim czasie.

Kwestią, która będzie odgrywać coraz istotniejszą rolę, będzie profesjonalne zarządzanie oraz efektywny marketing połączony z badaniem rynku — czyli dostosowywanie ofert do oczekiwań klientów i stałe badania ich gustów. Dotychczas o powodzeniu danego centrum decydował przeważnie brak bezpośredniej konkurencji. Obecnie organizowanie regularnych wydarzeń i imprez oraz odpowiedni dobór najemców, którzy przyciągają dużą liczbę klientów, są tzw. magnesami, które będą miały kluczowe znaczenie dla powodzenia poszczególnych obiektów.

Otwarcie nowych centrów niewątpliwie spowoduje zmiany na rynku, więc jedne obiekty zdobędą przewagę nad pozostałymi. Centra, które powstały jako pierwsze, osiągnęły duży udział w rynku warszawskim, który nie powiększa się tak szybko jak liczba nowych obiektów. Ponadto ograniczona chłonność rynku nie zapewni dla wszystkich obiektów odpowiednio dużej liczby klientów, która będzie się przekładać na wysokie obroty najemców, w związku z tym obiekty te prawidłowo zadziałają w przyszłości, gdy rynek (warszawski) będzie silniejszy (siła nabywcza oraz tzw. wyższy dochód dyspozycyjny).

Duże kompleksy handlowe (jak np. Targówek czy Janki) będą miały większą siłę przyciągania i będą atrakcyjne dla klientów, tzw. weekendowych. Centra mające ograniczoną ofertę będą prawdopodobnie skupiać klientów w ciągu tygodnia po godzinach pracy, z uwagi na łatwiejszy dostęp do obiektu. Mimo iż nie ma wyraźnej korelacji między zakupami i rozrywką, to centra posiadające rozbudowaną część rozrywkową, będą posiadały tę przewagę, iż przyzwyczają mieszkańców do spędzania czasu w centrum oraz „zaspokajania wszystkich potrzeb pod jednym dachem”.

*starszy negocjator

DTZ Zadelhoff Tie Leung