- Jest bardzo duże ryzyko pogorszenia sytuacji w Hiszpanii. Jej problemy są znacząco gorsze niż Grecji – powiedział Kapoor w CNBC.
Jego zdaniem, wielkim ryzykiem dla makroekonomicznej sytuacji Hiszpani i „społecznej materii” kraju jest realizowany przez rząd program oszczędności oraz korekta w górę deficytu budżetowego.
- Panika finansowa tymczasowo minęła, ale 2012 rok będzie rokiem oszczędności w Europie, a Hiszpania jest mikrokosmosem eurolandu jako całości – powiedział Kapoor.
Stopa bezrobocia przekracza w Hiszpanii obecnie 22 proc. W poniedziałek Ecofin zgodził się na podwyższenie dopuszczalnej wysokości tegorocznego deficytu budżetowego kraju do 5,3 proc.
Ben May, ekonomista w Capital Economics powiedział CNBC, że ograniczenie deficytu budżetowego Hiszpanii może jednak okazać się trudne.
- Są doniesienia sugerujące, że dług publiczny może być wyższy niż pokazują oficjalne statystyki co budzi obawę, że może okazać się niepokojąco wysoki przez najbliższe parę lat. System bankowy także jest słaby, a fakt, że mamy nadpodaż nieruchomości mieszkaniowych oznacza iż możemy zobaczyć sytuację podobną do tej w Irlanii – powiedział.
May uważa, że pojawienie się doniesień o ratowaniu, czy niewypłacalności Hiszpanii mogą mieć znacznie większe konsekwencje niż było to w przypadku Grecji.
- Hiszpania jest znacznie większa niż Grecja, więc jeśli pojawi się małe ryzyko niewypłacalności czy konieczności ratunku finansowego wówczas będzie to miało znacznie większe skutki dla eurolandu niż miała Grecja – powiedział May w rozmowie z CNBC.