Same spółki zależne banku z Brazylii, Meksyku, Chile, USA i Wielkiej Brytanii rynek wycenia na 79 mld EUR, czyli o 29,5 proc. wyżej, niż wynosi całkowita kapitalizacja hiszpańskiej grupy. Jak wyliczyli analitycy Banco de Sabadell, ujemna wycena operacji banku w Hiszpanii sięga 2,7 – krotności aktywów jednostki.
- Jak można wyjaśnić sytuację, kiedy ich hiszpański biznes jest zyskowny, a mimo to rynek przypisuje mu ujemną wycenę? – dziwił się Antonio Ramirez, analityk londyńskiego Keefe, Bruyette & Woods.
Bank posiada w Hiszpanii 4856 oddziałów, 15 mln klientów, na których w tym roku zarobił 2,1 mld EUR, co jest równe ¼ całkowitych zysków spółki. Od początku roku notowania Santander spadły łącznie o 31 proc. W środę notowania banku odbiły się o 7,2 proc.