“Hiszpańskie banki desperacko potrzebują pomocy”

opublikowano: 2012-05-10 10:55

Nikt nie może udawać, że wie czy Hiszpania ma czy też nie płynność nie oceniając wielkości czarnej dziury, którą widzimy w sektorze bankowym – wskazuje w artykule dla Financial Times Nouriel Roubini, profesor ekonomii na Uniwersytecie Nowego Jorku

- Hiszpański rząd w końcu do tego doszedł: Bankia i inne banki zaczęły otrzymywać zastrzyki kapitały z Madrytu. – napisał ekonomista.

Jego zdaniem przy znacznym spadku PKB i rosnącym bezrobociu, rządowa pomoc dla banków była nieunikniona. Jednak bez wzrostu gospodarczego, rząd również będzie potrzebował pomocy.

Ekonomista twierdzi, że jeszcze w tym roku sektor bankowy będzie potrzebował 100-250 mld EUR pomocy, by utrzymać wymagany poziom kapitału. Nie ma jednak gwarancji, że hiszpańskie banki w zamian wesprą rząd kupując obligacje – szczególnie w obliczu obniżenia ratingów i wycofywania depozytów.

Zapobiec temu może pomoc ze środków Unii Europejskiej.
- Idealnie by było, gdyby pomoc dla hiszpańskich banków była natychmiastowa i w formie bezpośrednich zastrzyków pieniężnych z funduszu pomocowego UE – zaleca Roubini.

Takiemu rozwiązaniu sprzeciwiają się jednak Niemcy oraz sam rząd Hiszpanii, który obawia się, że przy tym rozwiązaniu banki zostałyby przejęte przez podatników UE.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg
None
None