HK już prawie rok stoi na progu bankructwa
Niemal rok temu, w listopadzie 2000 r., z prywatyzacyjnych planów wobec Huty Katowice wycofał się brytyjsko-holenderski koncern Corus Group. Wówczas huta, która od lat była bliska upadłości, stanęła na samym progu bankructwa. Sytuacja firmy nie poprawiła się do dziś.
Zabiegi Mirosława Wróbla, poprzedniego prezesa Huty Katowice, zmierzające do pozyskania jako inwestora Corus Group, spaliły na panewce w listopadzie 2000 r. Wówczas zarząd podjął starania, by Skarb Państwa dokapitalizował hutę — tak by mogła zrestrukturyzować zobowiązania. Chodziło o konwersję 661 mln zł długów (głównie wobec wierzycieli handlowych) na akcje huty lub jej spółek zależnych. Proponowano także konsolidację HK z Hutą Cedler. Plany nie wypaliły, więc rząd zdecydował się na inny scenariusz. Powołano Towarzystwo Finansowe Silesia, które miało ochronić hutę przed bankructwem. I rzeczywiście, TFS podtrzymuje zakład przy życiu, ale nie jest w stanie wydźwignąć go z finansowej zapaści.
20 proc. dyskonta
TFS zostało dokapitalizowane akcjami spółek giełdowych, które były wówczas warte 440 mln zł. Strumień pieniędzy dla HK zaczął płynąć. Towarzystwo udzieliło hucie pożyczek wysokości 83 mln zł (łącznie z odsetkami), by wesprzeć spłatę jej zobowiązań. Drugim rodzajem wsparcia są gwarancje i poręczenia dla HK, wynoszące 78 mln zł. Wreszcie TFS dostarczyło HK towary za 271 mln zł i dokonało zakupów za 95 mln zł. Huta jest winna towarzystwu około 110 mln zł.
Wymuszone dwukrotną blokadą kont działania HK i TFS wobec banków uratowały hutę przed upadłością, nie wystarczają jednak, by spółka mogła nie bać się bankructwa. Przedstawiciele Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej zaapelowali więc do rządu o kompleksowe działania, które pozwoliłyby wreszcie zrestrukturyzować konsorcjalny kredyt. Plany już są. Tegoroczne zobowiązania huty wobec banków ma spłacić Silesia (przy 20-proc. stopie dyskonta będzie to 53 mln zł), pozostałe mają być uregulowane obligacjami Agencji Rozwoju Przemysłu. Huta jest winna bankom około 290 mln zł. Jeśli plan się powiedzie, to oddali się widmo upadłości HK. Eksperci HIPH szacują, że blokada kont w czerwcu kosztowała hutę 65 mln zł, a we wrześniu kilka milionów złotych.
— W efekcie HK ma problemy z zabezpieczeniem gotówki na obsługę kredytu i wypłatę wynagrodzeń dla pracowników. Warunkowość zniesienia blokady 1 października pociąga za sobą nerwowość dostawców surowców i mediów: żądają oni płatności gotówkowych, a tych hucie brakuje, co niekorzystnie odbija się na produkcji — uważa Romuald Talarek, prezes HIPH.
Konwersja i konsolidacja
Zgodnie z programem restrukturyzacji hutnictwa, planowane są również konwersje zobowiązań hut wobec wierzycieli handlowych na stalowe akcje. W przyszłym roku ma powstać koncern Polskie Huty Stali, do którego oprócz HK wejdą też huty Sendzimira, Cedler i Florian. Dokument przewiduje też tzw. małą konsolidację: jeśli HK będzie w bardzo złej sytuacji finansowej, to czeka ją fuzja wyłącznie z HC, a HTS połączy siły z HF. Termin realizacji połączenia określono na początek 2002 r. Prawdopodobnie konsolidacja będzie możliwa jednak dopiero po zrealizowaniu przez HTS postępowania układowego. Nieoficjalnie wiadomo też, że nowa ekipa rządowa — jeszcze przed konsolidacją — będzie dążyć do uporządkowania sprawy regulowania przez huty bieżących płatności. Dostawcy-wierzyciele mieliby wziąć walory koncernu w zamian za redukcję zobowiązań. Te działania jednak nie wystarczą.
— Huta wdraża kolejny program oszczędnościowy. Jego główne elementy to obniżenie nakładów na gospodarkę konserwacyjno-remontową, obniżenie zużycia mediów energetycznych i dalsza redukcja zatrudnienia. Jeśli jednak nie nastąpi ożywienie w całej gospodarce, to „zaoszczędzimy się na śmierć” — mówi Stefan Dzienniak, członek RN HK.
— Konieczna jest zmiana struktury produkcji. W Hucie Katowice 60 proc. produkcji to nierentowne półwyroby — dodaje Edward Nowak, wiceminister gospodarki.
Poślizg doradcy
Rządowy program restrukturyzacji sektora zakłada zainwestowanie w HK 363,39-392,67 mln zł (bez kosztów finansowych) w linię ciągłego odlewania stali. Środki miałyby pochodzić albo od inwestora, albo po konsolidacji z zaciągniętego kredytu. Program pozwala jednak na rezygnację z tego projektu i budowę w HK instalacji zintegrowanego odlewania i walcowania blach na gorąco (około 500 mln USD). Ten pomysł dużo bardziej podoba się zarządowi i pracownikom HK. Zanim jednak będzie mógł być zrealizowany, musi powstać bizneplan PHS, który wykaże, czy inwestycja się opłaca i czy jest możliwa do wykonania. Firma doradcza EVIP miała przygotować stosowny dokument w sierpniu, ale dotąd nie zdążyła.
Na razie nie wiadomo też, jakie inwestycje w HK będą preferować potencjalni inwestorzy. Ofertę dla HK, Sendzimira, Floriana i Cedlera złożyły hinduski Ispat i Eurokonsorcjum, czyli Arbed z Luksemburga, francuski Usinor, niemiecki ThyssenKrupp Stahl i Saltziger. Ten pierwszy chce w HK zainstalować linię zbliżoną do ZOWB, wiadomo jednak, że ma być to inwestycja second hand. Co zaproponują konkurenci, tego jeszcze nie wiadomo.