Hoga.pl też szuka pieniędzy na giełdzie

Wiktor Krzyżanowski
opublikowano: 2001-01-12 00:00

Hoga.pl też szuka pieniędzy na giełdzie

Hoga.pl, operator portalu o tej samej nazwie, planuje publiczną emisję akcji w drugim kwartale 2001 r. Działający od czerwca 2000 r. portal przyniósł dotąd 1,59 mln zł strat.

Hoga.pl, operator portalu, chce podwoić kapitał własny i wyemitować 2 mln akcji o nominalnej wartości 1 zł. Dodatkowo kadra menedżerska i pracownicy otrzymają 200 tys. akcji. Prospekt emisyjny złożony został w KPWiG w grudniu, dotąd jednak komisja nie wydała decyzji o dopuszczeniu akcji portalu do publicznego obrotu.

— Zamierzamy zebrać kilkadziesiąt milionów złotych. Nie możemy obecnie jednak mówić o konkretnych kwotach — mówi Grzegorz Krajewski, prezes i współwłaściciel Hoga.pl.

Dodaje, że spore znaczenie dla wyceny jego portalu będzie miało powodzenie publicznej oferty akcji Interii, jednego z największych polskich portali, który już ogłosił szczegóły emisji.

Interia ma jednak mocną pozycję na rynku oraz dobrą i rozpoznawaną markę, a także silnych właścicieli: RMF FM i Comarch. Tymczasem we wszystkich badaniach polskiego Internetu Hoga.pl wypada na szarym końcu. Grzegorz Krajewski próbował tłumaczyć swoją wiarę w sukces emisji prawidłami fizyki.

— Hoga.pl ma dużą energię potencjalną: mamy dobrą treść portalu, wielu wiernych użytkowników oraz niezłą strategię. Jeśli teraz wydamy więcej na reklamę, uda nam się zdyskontować wszystkie atuty i zamienić je na energię kinetyczną — mówi Grzegorz Krajewski.

Problem w tym, czy w takie tłumaczenie uwierzą inwestorzy. Hoga.pl osiągnęła bowiem w ubiegłym roku przychody ze sprzedaży netto wysokości zaledwie 547 tys. zł. W większości były to pieniądze z reklam, w tym około 25 proc. to bartery.

Z kolei koszty w ubiegłym roku wyniosły 1,591 mln zł i — jak przyznaje kierownictwo spółki — jeśli emisja się nie powiedzie, dotychczas zebranych pieniędzy starczy najwyżej na kilka miesięcy.

Hoga.pl stara się więc przekonać potencjalnych inwestorów, że warto w nią zainwestować. Grzegorz Krajewski obiecuje stworzenie silnych działów e-commerce (handel internetowy, sprzedaż reklam, outsourcing poczty elektronicznej) oraz B2B (giełda nieruchomości, platformy wymiany informacji).

Do tego mówi o sporym zainteresowaniu emisją inwestorów instytucjonalnych. Problem jednak w tym, że na słabej kapitałowo polskiej giełdzie zabraknąć może pieniędzy na kolejne — nawet dobrze zapowiadające się — przedsięwzięcie internetowe.