Resort skarbu chce sprzedać Busko Zdrój. Jego kupnem interesuje się giełdowy Hoop. Prywaty-zacja — okazuje się — nie jest jednak przesądzona.
Czy znanemu producentowi napojów uda się kolejna próba zakupu uzdrowiska? W 2001 r. przegrał z holenderskim East Spring walkę o Nałęczów. Teraz ma chrapkę na znacznie większe Busko Zdrój.
Najpierw jednak rząd musi przyjąć program rozwoju uzdrowisk, który wskaże, które z nich mogą być prywatyzowane, a które nie. Na razie Busko Zdrój znajduje się na liście MSP przedsiębiorstw do przekształceń własnościowych w 2004 r.
— Jesteśmy zainteresowani nabyciem uzdrowiska wraz z produkcją wody mineralnej. Umożliwiłoby to rozszerzenie oferty handlowej firmy i rozwój grupy kapitałowej — mówi Robert Niczewski, rzecznik Hoopa.
Firma miałaby sfinansować zakup z kredytów bankowych lub nowej emisji akcji. Strategia Hoopa zakłada też akwizycje spółek zajmujących się dystrybucją i logistyką.
— Busko Zdrój należy do najcenniejszych uzdrowisk w Polsce i świadomość tego musi mieć każdy potencjalny inwestor — mówi Adam Olkowicz, dyrektor Unii Uzdrowisk Polskich.
Niestety, prywatyzacja uzdrowiska nie jest przesądzona.
— W projekcie rządowego programu rozwoju uzdrowisk proponuje się wyłączenie z niej 10 przedsiębiorstw, w tym Buska Zdroju, m.in. z powodu ich unikatowych walorów — mówi Adam Olkowicz.
Istnieją więc dwie sprzeczne ze sobą listy prywatyzacyjne: jedna, opublikowana przez resort skarbu, i druga, przygotowywana przez międzyresortowy zespół ds. aktywizacji uzdrowisk, pracujący nad programem ich rozwoju.
— Program powinien być gotowy do końca czerwca. Opublikowana przez ministerstwo lista firm do prywatyzacji w 2004 r. może się jeszcze zmienić — informuje Magdalena Nienałtowska z MSP.
Dla wielu uzdrowisk prywatyzacja jest szansą na dalsze funkcjonowanie. Busko radzi sobie i bez niej, bo nie przynosi strat.



