Hotele napędzają koniunkturę dla innych branż

Agnieszka Janas
14-08-2003, 00:00

Przedstawiciele branży hotelarskiej skarżą się na brak zrozumienia istoty pracy oraz roli tego sektora ze strony władz lokalnych i państwowych. Zdaniem hotelarzy, zbyt mało mówi się w Polsce o wpływie tej dziedziny na gospodarkę kraju, a w związku z tym nie dostrzega się potrzeby wspierania jej rozwoju.

— Turystyka i hotelarstwo przyczyniają się do poprawy koniunktury w regionach, w których się rozwijają. W niektórych częściach kraju branża ta staje się największym pracodawcą oraz odbiorcą towarów i usług. Dlatego władze lokalne powinny prowadzić taką politykę, aby na terenie gminy mogła powstawać infrastruktura niezbędna do jej rozwoju. Niestety często spotykam się z niezrozumieniem czy wręcz utrudnianiem działalności — mówi Małgorzata Chechlińska, właścicielka i założycielka biura podróży Trip Travel w Zakopanem i pensjonatu Czarny Potok oraz współwłaścicielka hoteli Belvedere i Litwor.

Alex Kloszewski, dyrektor generalny na Polskę i Czechy sieci InterContinental oraz dyrektor generalny hotelu InterContinental w Warszawie, uważa, że jeśli biznes hotelarski prowadzony jest prawidłowo, zarabia na nim przede wszystkim inwestor. Często owocuje to podejmowaniem nowych przedsięwzięć w tej branży, a więc wiąże się z wydawaniem kolejnych pieniędzy.

Przedsiębiorcy prowadzący hotele na jednym z pierwszych miejsc wśród osób bezpośrednio zainteresowanych istnieniem takich obiektów, oprócz ich właścicieli, jednogłośnie wymieniają pracowników oraz dostawców.

— Jeśli duże sieci chcą pracować w Polsce, to muszą zatrudniać rodzimych pracowników. Dlatego każdy nowo otwarty duży obiekt to kilkaset miejsc pracy. Dla pracowników i ich rodzin jest to często jedyne źródło utrzymania. Wśród dostawców, oprócz dużych międzynarodowych czy ogólnopolskich marek, są także lokalne firmy, dla których realizacja zleceń hotelu jest podstawowym źródłem utrzymania. Dotyczy to zwłaszcza regionów turystycznych poza głównymi miastami kraju. Nie można zapomnieć także o podatkach odprowadzanych przez hotele do Skarbu Państwa — wyjaśnia Alex Kloszewski.

Hotele stają się także miejscami, gdzie dodatkowe zatrudnienie znajduje wiele firm usługowych.

— Nie można zapominać o tych, którzy znajdują klientów na swoje usługi wśród gości hotelowych. Są to: korporacje taksówkowe, biura turystyczne, organizatorzy konferencji, tłumacze itp. Duża grupa podmiotów pośrednio korzysta z obecności turystów w mieście: muzea i instytucje kulturalne, placówki gastronomiczne poza hotelem — wylicza Marek Dąbrowski, szef działu hotelowego agencji nieruchomości Colliers International.

Bez sprawnie działającej branży hotelarskiej trudno jest wyobrazić sobie nowoczesne miasto oraz gospodarkę kraju.

— Aby kraj się rozwijał, potrzebna jest współpraca oraz sprawny system powiązań między jego gospodarką a silnymi partnerami z zagranicy. Trudno wyobrazić sobie takie kontakty bez bezpośrednich spotkań i negocjacji. Aby takie spotkania mogły dochodzić do skutku, potrzebne jest miejsce do ich zorganizowania oraz odpowiednie zaplecze noclegowe i gastronomiczne. Dlatego uważam, że branża hotelowa daje niezwykle istotny impuls dla rozwoju całego kraju — podsumowuje Alex Kloszewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Janas

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Hotele napędzają koniunkturę dla innych branż