W ocenie analityków HSBC, inflacja w Polsce za listopad wyniesie 1,5 proc. licząc w skali roku wobec 1,6 proc. w październiku; NBP przewiduje, że inflacja w listopadzie wyniesie ok. 2 proc. GUS poda dane o inflacji w środę.
Zdaniem analityków, dane za listopad będą miały wpływ na skorygowanie w dół nowej prognozy, którą NBP ogłosi w styczniu.
"NBP spodziewa się obecnie, iż szczytowy punkt inflacji licząc rok do roku w ramach obecnego cyklu wyniesie ok. 2,5 proc. w II. połowie 2006 roku, a tym samym będzie zbliżony do średniego przedziału pasma wahań ustalonego na 2,5 proc. Ze swej strony zakładamy, iż szczytowy punkt będzie poniżej 2,5 proc. inflacji licząc rok do roku i zostanie osiągnięty w I półroczu najbliższego roku" - napisali eksperci HSBC we wtorkowej analizie.
HSBC spodziewa się, że nowa prognoza NBP, która ma być ogłoszona w styczniu zbliży się do jego własnej, co umożliwi kolejną obniżkę stóp procentowych o 25 pkt bazowych na posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej w styczniu. Podkreślają zarazem, że nie musi to być obniżka ostatnia.
"Jeśli ceny ropy naftowej ustabilizują się i NBP będzie miał realistyczną perspektywę co do docelowego szczytowego punktu najważniejszych stóp procentowych w eurostrefie, to powstanie pole do dalszej redukcji stóp procentowych na jakimś etapie 2006 roku" - napisali.
Analitycy Societe Generale i Lehman Brothers, wskazując na tańsze paliwa, spodziewają się, że inflacja za listopad - licząc w skali roku - wyniesie 1,3 proc.
LB w odróżnieniu od HSBC, podobnie jak NBP przewiduje, że stopa inflacji zbliży się do 2,5 proc. rdr w połowie 2006 roku i że cykl obniżek stóp procentowych dobiegł końca.
Zwracają przy tym uwagę, że druga połowa 2006 roku będzie trudna dla rynku z uwagi na to, że rząd będzie pracował nad przyjęciem i uchwaleniem realistycznego budżetu i wyznaczy kandydata na nowego prezesa NBP.