HSW znów krytykuje przetarg na transporter

Katarzyna Jaźwińska
10-03-2003, 00:00

Zarząd Huty Stalowa Wola domaga się, by resort obrony zaprosił ją do negocjacji na temat dostaw transportera opancerzonego dla polskiej armii.

Wszystko wskazywało na to, że przetarg na dostawę dla armii kołowego transportera opancerzonego (KTO) przeszedł do historii. Wygrały go Wojskowe Zakłady Mechaniczne z Siemianowic Śląskich razem z fińską Patrią oferujące transporter AMV. Śląski dostawca zadeklarował najniższą cenę (4,92 mld zł). Niespodziewanie jednak do kontrataku przystąpiła Huta Stalowa Wola (HSW), która wspólnie ze szwajcarskim Movagiem proponowała wóz Piranha III C.

— Złożyliśmy protest. Szczegółów nie możemy jednak ujawnić — mówi Zbigniew Nita, rzecznik prasowy huty.

Nieoficjalnie wiadomo jednak, że jednym z elementów protestu jest kwestia stopnia polonizacji transportera (czyli produkcji możliwie wielu części w Polsce), proponowanego przez Siemianowice.

— Według naszych wyliczeń, zakłady mechaniczne i Patria, składając ofertę przedstawiły wskaźnik polonizacji sięgający około 65 proc., HSW i Movag natomiast — nieco ponad 52 proc. Tymczasem Jacek Piechota, wiceminister gospodarki i pracy, kilka dni temu ujawnił, że wskaźnik polonizacji w przypadku naszego konkurenta sięga zaledwie 32 proc. — zapewnia jeden z przedstawicieli huty.

Informację taką podała agencja ISB.

Tymczasem za tzw. polonizację można było otrzymać 25 punktów. Gdyby rzeczywiście okazało się, że śląskie zakłady zaoferowały niższy wskaźnik polonizacji niż HSW, wówczas — zdaniem przedstawicieli huty — to ona mogłaby zostać zwycięzcą kontraktu wartego 5 mld zł.

— Nie chcemy unieważnienia przetargu, mamy jednak nadzieję, że resort obrony zaprosi nas do negocjacji — mówi Zbigniew Nita.

HSW już wcześniej dwukrotnie protestowała przeciwko wynikowi batalii o KTO, mając m.in. wątpliwości dotyczące praw WZM do produkcji wieży transportera w Polsce. Jednak MON nie reagował.

— Jeśli huta złożyła protest, otrzyma odpowiedź. Nie mogę jednak spekulować. Faktem jest, że terminy składania protestów już minęły — mówi płk Eugeniusz Mleczak, rzecznik MON.

Na składanie protestów oferenci mają 7 dni od momentu rozstrzygnięcia przetargu. Tego terminu HSW dotrzymała składając pierwszy protest. Konkurs został bowiem rozstrzygnięty 20 grudnia 2002 r.

Jednak przedstawiciele Movagu uważają, że oferent prawo do przedstawienia wątpliwości w ciągu 7 dni od otrzymania informacji o nieprawidłowościach. W tej sytuacji trzeci protest byłby złożony w wymaganym terminie. Od WZM i Patrii nie uzyskaliśmy komentarza.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / HSW znów krytykuje przetarg na transporter