Wczoraj Huta Sendzimira rozpoczęła negocjacje z włoskim koncern FIAT, które dotyczą dostaw blach karoseryjnych dla włoskiego producenta samochodów. Jeśli firmy osiągną porozumienie, to zamówienia motoryzacyjnego giganta mogą w części wypełnić lukę po rezygnacji zamówień przez Daewoo.
Podkrakowska Huta Sendzimira usiadła wczoraj do stołu z koncernem FIAT, włoskim gigantem motoryzacyjnym.
— Z powodu bardzo trudnej sytuacji w branży motoryzacyjnej także FIAT ma problemy. Mamy jednak nadzieję, że będzie zainteresowany rozszerzeniem dostaw, bo nasze produkty są tańsze od konkurentów. Na razie nie mogę jednak ujawnić, na jak wysokie kontrakty liczymy i czego spodziewany się od kontrahenta — mówi Edward Nowak, wiceprezes ds. strategii i rozwoju HTS.
Przedstawiciele FIAT Auto Poland nie chcieli wypowiadać się na temat współpracy z HTS, podkreślając, że to domena ich pośrednika.
Obecnie średniomiesięczna sprzedaż podkrakowskiej huty dla koncernu FIAT wynosi około 10 tys. ton. Tymczasem jeszcze kilkanaście miesięcy temu polska firma dostarczała branży motoryzacyjnej 70-80 tys. ton blach karoseryjnych miesięcznie.
Podkrakowska huta straciła sporo zamówień m.in. od Daewoo, które przeżywa problemy. Koreański producent woli teraz kupować blachy w słowackich Koszycach.
Przedstawiciele branży nie chcą oficjalnie wypowiadać się na temat perspektyw HTS w rozszerzeniu dostaw dla motoryzacyjnej branży.
— W optymistycznym wariancie Hucie Sendzimira uda się podwoić wielkość dostaw dla włoskiego koncernu — mówi jeden z przedstawicieli stalowego sektora.
FIAT bowiem może skusić się atrakcyjną ceną polskich produktów. Włoski koncern szuka oszczędności — również w zakresie dostaw komponentów. Nie wiadomo tylko, czy blachy z Sendzimira będą mu odpowiadać. Leszek Kochan z KRH NSZZ Solidarność w HTS przypomina, że FIAT — odbierając z Sendzimira blachy do produkcji Seicento — musiał nieco zmodyfikować projekt, bo produkty z podkrakowskiej firmy okazały się zbyt wąskie.
Huta Sendzimira jest jedynym w Polsce producentem blach samochodowych. Mimo to działające w Polsce firmy motoryzacyjne wolą zaopatrywać się za granicą, bo tam kupują towar jakościowo lepszy.
Jeśli hucie uda się pozyskać atrakcyjne samochodowe kontrakty, zwiększy ona swoje szanse na przetrwanie na rynku. Sytuacja HTS jest nie do pozazdroszczenia. Spółka realizuje postępowanie układowe, dzięki któremu może zrestrukturyzować około 0,5 mld zł.