PAP: Komisarz Unii Europejskiej Danuta Hubner ma nadzieję, że na rozpoczynającym się w czwartek po południu szczycie UE przywódcy 25 państw uzgodnią treść unijnej konstytucji i doprowadzą do jej przyjęcia. Na spotkaniu z polskimi dziennikarzami w Brukseli komisarz zauważyła też, że prace nad konstytucją toczą się od początku października ubiegłego roku, czyli już dziewięć miesięcy.
"To wystarczający czas, w którym można coś pięknego stworzyć" - zażartowała.
Zdaniem Huebner, "jesteśmy w takim momencie, że trzeba zakończyć prace nad konstytucją". Mobilizującą okolicznością były ostatnie wybory do Parlamentu Europejskiego, które raczej nie wzbudziły większego zainteresowania wśród obywateli Unii, a Polski w szczególności.
"Jednym z wniosków, który się nasuwa, jest wykorzystanie tej najbliższej okazji, by pokazać, że Europa jest zjednoczona. Konstytucja jest swoistym symbolem jedności Europy po rozszerzeniu Unii" - podkreśliła Huebner.
Kilka tygodni po 1 maja jest jasne, że potrzebne są nowe instrumenty ułatwiające funkcjonowanie Unii rozszerzonej, jakie może dać konstytucja UE. Pozwoli ona też na lepsze wykorzystanie możliwości, które dało Unii rozszerzenie.
"Powstała wielka szansa na przyśpieszenie rozwoju całej Europy, zwiększenie jej konkurencyjności. To nie jest tylko wydarzenie polityczne, rozszerzenie obszaru pokoju i stabilności, ale także wielka szansa ekonomiczna" - oceniła Huebner.
"Myślę, że szefowie państw i rządów potrafią w ciągu tych najbliższych dwóch dni i nocy znaleźć formułę zapisów, które jeszcze dzisiaj budzą kontrowersje i doprowadzić do przyjęcia nowego traktatu dla rozszerzonej Unii" - dodała.
W ocenie Huebner, przedstawione w środę wieczorem przez Irlandię propozycje kompromisowych rozwiązań najbardziej spornych spraw są "dobrą podstawą do tego, by zakończyć dyskusję". Jak podkreśliła, to "rezultat wielomiesięcznej pracy prezydencji irlandzkiej, wielu wizyt i rozmów".
Irlandia zaproponowała m.in. wprowadzenie systemu głosowania podwójną większością, ale z wyższymi niż w pierwotnym projekcie konstytucji progami liczby państw i ludności, koniecznymi do podjęcia decyzji - odpowiednio 55 proc i 65 proc. Zasugerowano też, by tzw. mniejszość blokującą mogły stworzyć co najmniej cztery państwa, co uniemożliwi zablokowanie decyzji tylko przez Francję, Niemcy i Wielką Brytanię, mające razem ok. 40 proc. ludności UE.
Propozycje Irlandii nie przewidują też wprowadzenia do preambuły unijnej konstytucji odwołania do tradycji chrześcijańskich Europy, czego chciała Polska.
"Oczywiście ostateczna wersja (konstytucji) może odbiegać od tych propozycji. One nie są zamknięte. W wielu przypadkach pokazują możliwe podejścia. Ostateczna decyzja będzie należała do państw członkowskich" - podkreśliła.
Gdyby jednak nie udało się przyjąć konstytucji na czwartkowo-piątkowym szczycie, możliwy jest - zdaniem Huebner - optymistyczny scenariusz: trwałaby dalej dyskusja nad nie uzgodnionymi sprawami i w czasie najbliższego, być może specjalnego szczytu UE, prace te zostałyby zakończone.
Inny, mniej optymistyczny scenariusz to zahamowanie prac nad konstytucją na dłużej.
Zadanie na szczyt to także wybór kandydata na nowego szefa Komisji Europejskiej. Huebner oceniła, że prawdopodobnie dyskusja na ten temat będzie bardzo trudna.
"Jest wielu bardzo dobrych kandydatów - wskazała pani komisarz. - Miejmy nadzieję, że zostanie wybrany najlepszy".
Komisja będzie potrzebowała w najbliższym czasie przewodniczącego silnego politycznie i +technicznie+, dobrego menedżera. Nowy szef Komisji powinien też stawić czoło wyzwaniu odnowienia wizerunku KE jako instytucji przyjaznej obywatelom.
Wśród kandydatów na szefa KE wymienia się premiera Belgii Guy Verhofstadta, dotychczasowego przewodniczącego PE Pata Coksa, komisarza UE Antonio Vitorino. Nie cieszą się oni jednak jednomyślnym poparciem, zaś popularny szanowany premier Luksemburga Jean-Claude Juncker zarzeka się, że chce pozostać na dotychczasowym stanowisku.