Huragan zbliża: w USA baby boom

AD
opublikowano: 04-03-2013, 00:00

Huragan Sandy, który przemierzał wschodnie wybrzeże USA późną jesienią, ma jeden pozytywny efekt: wzrost liczby ciężarnych Amerykanek.

Gdzieniegdzie nawet o 30 proc. Szpitale i przychodnie, działające w miejscach, gdzie w październiku huragan uderzał najmocniej, więżąc Amerykanów w domach, notują znaczny wzrost ciąż z terminem porodu koniec lipca — początek sierpnia. To dokładnie 9 miesięcy od huraganowego października 2012.

Zobacz więcej

FOT. ISTOCK

— Kilka tygodni temu dotarło do nas, że fala telefonów o wyniki różnych badań, jakie kobiety robią w ciąży, nagle mocno wzrosła — mówi pielęgniarka z Westchester w rozmowie z „New York Post”.

Razem z koleżankami zaczęła sprawdzać daty terminów porodu i okazało się, że lokalny baby boom ma swoje źródła właśnie w huraganie Sandy. Gazeta przyznaje, że wprawdzie dowody dla pochodzenia skoku liczby urodzeń nie są pewne, to jednak można zaobserwować fakt, że zwykle przybywa dzieci w 9 miesięcy po wielkich awariach prądu czy huraganach. Ludowe wytłumaczenie jest proste: co innnego mogą robić ludzie uwięzieni w domach bez prądu i ciepła?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AD

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu