Hutmen z miasta, Wrocławowi lżej

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 2007-11-29 00:00

Stolica Dolnego Śląska może tylko zyskać na likwidacji zakładu, który kiedyś należał do największych trucicieli w kraju.

Stolica Dolnego Śląska może tylko zyskać na likwidacji zakładu, który kiedyś należał do największych trucicieli w kraju.

Hutmen, spółka zależna Impexmetalu, ogłosił niedawno strategię naprawczą. Chce przenieść produkcję z Wrocławia do Czechowic-Dziedzic. Zwolni w ten sposób działkę o powierzchni 20 ha. Ma nadzieję, że uda się ją sprzedać deweloperowi. Pracownicy protestują. Grożą im bowiem zwolnienia. Tymczasem, zdaniem Doroty Kościelniak z międzynarodowej firmy doradczej Knight Frank, specjalizującej się w branży nieruchomości, przeniesienie produkcji może być korzystne nie tylko dla firmy (obniżka kosztów i poprawa efektywności produkcji), lecz także dla samego Wrocławia.

— Stary i ciężki przemysł nie wpływa korzystnie na środowisko miejskie, a na tak dużym terenie mogłoby powstać np. małe miasteczko ze sklepami, szkołą itp. Na dodatek wokół Hutmenu realizowanych jest dużo innych inwestycji mieszkaniowych. Zlikwidowanie zakładu podniosłoby ich atrakcyjność — mówi Dorota Kościelniak.

Wtóruje jej Mieczysław Wicherski, kierownik biura zarządu Hutmenu.

— Pamiętajmy, że jeszcze niedawno byliśmy na liście największych trucicieli w Polsce — przypomina.

Zdaniem Doroty Kościelniak, na działkę po Hutmenie może być duży popyt.

— To miejsce jest dobrze połączone z centrum, na dodatek dzielnica wokół jest dość ciekawa. Nabywcą powinien być jednak doświadczony deweloper, który poradzi sobie z zanieczyszczeniami terenu — zauważa specjalistka.

Władze Hutmenu zapewniają tymczasem, że koszty rekultywacji ziemi nie muszą być wysokie.

— Robiliśmy próbne odwierty, które pokazały, że zanieczyszczenie nie schodzi poniżej 2 metrów. Deweloper i tak będzie musiał sięgnąć głębiej — przewiduje Mieczysław Wicherski.

Ile może być wart teren po Hutmenie? Z pobieżnych szacunków Doroty Kościelniak wynika, że metr kwadratowy powierzchni użytkowo-mieszkalnej może kosztować tam 1 tys. zł. Dla porównania, w centrum Wrocławia stawki sięgają 9-10 tys. zł za mkw.