Hutnictwo: aż 1,4 mld zł straty na koniec 2001 r.
Eksperci Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej biją na alarm. Strata branży na koniec 2001 r. może być prawie o 50 proc. wyższa niż przed rokiem. Banki odmawiają bieżącego finansowania, jednocześnie spadają przychody zakładów stalowych. Niepokojąco rośnie import.
Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa, działająca od dziesięciu lat i skupiająca wszystkie zakłady stalowe, bije na alarm. Eksperci uważają, że tak dramatycznej sytuacji w branży jeszcze nie było.
Martwa ustawa
Zdaniem Romualda Talarka, prezesa Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, niepodejmowanie przez rząd zdecydowanych działań może doprowadzić branżę do bankructwa. Problem w tym, że gabinet Jerzego Buzka już się pakuje, a nie ma jeszcze nowego. Okres przejściowy nie sprzyja hutom. 18 września prezydent RP podpisał ustawę dotyczącą restrukturyzacji hutnictwa żelaza i stali, ale nie weszła ona jeszcze w życie. To powoduje, że huty nie mogą skorzystać z zapisów dotyczących restrukturyzacji finansowej. Poza tym pojawiły się sygnały, że koalicja SLD-UP może nie realizować przyjętego przez AWS programu, ani uchwalonej ustawy. Nieoficjalnie wiadomo, że byli prezesi hut, odwołani w ciągu ostatnich lat, próbują pisać teraz programy uzdrawiania branży i przekonać do nich ekspertów SLD. To może spowodować, że przez kilka miesięcy nie będzie jasnych systemowych rozwiązań dla hut, spółek Skarbu Państwa.
Większy import
— Krajowe huty gwałtownie tracą rynek, nie tylko na wyroby płaskie, także długie. Zakłady nadal nie mają oferty w pełni odpowiadającej potrzebom klientów. Natomiast plany modernizacji walcowni gorącej w Hucie im. Tadeusza Sendzimira czekają na realizację, mimo uzyskania na inwestycję rządowych gwarancji. Hutom brakuje środków finansowych na realizację zamówień — mówi Romuald Talarek.
Z wyliczeń HIP H wynika, że spada produkcja i rośnie import. Polska sprowadzi z zagranicy w 2001 r. około 3 mln ton wyrobów gotowych. Będzie to stanowiło prawie 40 proc. udziału importu w krajowym zużyciu. Deficyt w handlu zagranicznym wyrobami stalowymi w 2000 r. wyniósł około 400 mln USD (1,6 mld zł).
Rosną straty
Zdaniem prezesa Talarka, branża na koniec 2001 r. wykaże stratę 1,3-1,4 mld zł. Po pierwszym półroczu 2001 sięgała ona już 553 mln zł. W 2000 r. wynosiła około 900 mln zł.
— Dramatycznie rosną straty w sektorze, również na sprzedaży wyrobów. Pogłębia się zadłużenie hut, zwiększają się zobowiązania krótkoterminowe, stanowią one ogółem ponad 83 proc. — tłumaczy Romuald Talarek.
HIPH z niepokojem śledzi sytuację w Hucie Katowice.
— Kompleksowego rozwiązania przez resort skarbu wymaga problem kredytu konsorcjalnego udzielonego HK w 1998 r. Uchroniłoby to HK i zakłady zależne przed utratą zamówień, a nawet bankructwem — mówi Romuald Talarek.
HK obecnie ma odblokowane warunkowo konta, ale za dwa-trzy tygodnie banki mogą ponownie podjąć działania restrykcyjne.