Huty Katowice i Sendzimira mogą funkcjonować w ramach holdingu Polskie Huty Stali zachowując osobowość prawną. Do kwietnia mają przedstawić programy naprawcze. Zakończenie postępowania układowego w HTS, spłata kredytu konsorcjalnego HK, to obecnie najważniejsze zadania Jerzego Podsiadło, prezesa obu hut.
Jerzy Podsiadło, prezes hut Katowice i Sendzimira, ma plan działania, który przygotuje je do włączenia do spółki Polskie Huty Stali.
— Celem powołania jednego prezesa dla obu hut było zainicjowanie procesu integracji, do czego nie są one przygotowane. W HK core business jest zastawiony pod kredyty bankowe. HTS nie jest zdolna pod względem formalnym, aby wejść do PHS, ponieważ ma otwarte sądowe postępowanie układowe — mówi Jerzy Podsiadło.
W jego ocenie, rozpoczęcie trwałej współpracy między tymi hutami nie musi prowadzić do fizycznego ich połączenia.
— Integracja HTS i HK w jeden koncern to tylko jeden z wariantów. Mogą one dobrze funkcjonować zachowując osobowość prawną w ramach holdingu PHS — wyjaśnia Jerzy Podsiadło.
Ostatecznie nie przesądzono, jaki kształt będzie miał PHS — koncernowy czy holdingowy.
— W pierwszym etapie funkcjonowania PHS łatwiejszą do zarządzania będzie organizacja holdingowa. Później trzeba zrobić analizy ekonomiczne, czy udało się uzyskać efekt synergii, czy też musimy dokonać fizycznego połączenia HK i HTS — twierdzi Jerzy Podsiadło.
Zanim jednak huty zostaną włączone do PHS, muszą uporać się z bieżącymi problemami.
— W HTS prowadzone jest postępowanie układowe. Natomiast naistotniejszym problemem dla HK jest spłata kredytu konsorcjalnego — podkreśla Jerzy Podsiadło.
Huta Katowice w 1998 r. pożyczyła od konsorcjum banków 400 mln zł, do spłaty pozostało jeszcze około 280 mln zł. Część środków z emisji obligacji ARP ma być przeznaczona na ten cel.
HK i HTS do kwietnia 2002 r. mają opracować programy naprawcze. Włączenie ich do PHS może nastąpić w połowie przyszłego roku. Dopiero wtedy huty wspólnie będą zaopatrywały się m.in. w surowce.
— Trzeba stworzyć odpowiednie struktury. Najważniejsza jest koordynacja współpracy między hutami— uważa Jerzy Podsiadło.
Fakt powołania jednego prezesa dla HTS i HK wywołał falę spekulacji.
— O tym, co będą produkowały huty i jakie inwestycje będą realizowane, nie będzie decydował prezes, zarządy czy związki zawodowe. Zdecyduje rachunek ekonomiczny. Jest jeden właściciel — Skarb Państwa, i musimy działać w jego interesie. Trzeba zmodernizować walcownię gorącą blach w HTS i rozpocząć budowę trzeciej linii Ciągłego Odlewnia Stali w HK — dodaje Jerzy Podsiadło.
Decyzje inwestycyjne zapadną dopiero po włączeniu hut do PHS.