Wczoraj Rada Ministrów przyjęła informację o modyfikacji programu restrukturyzacji hutnictwa. Resort gospodarki obliczył, że na uzdrowienie firm potrzebne jest 2,3 mld zł pomocy publicznej. Konsultanci Komisji Europejskiej oceniają zaś konieczne wsparcie na ponad 3 mld zł.
Resort gospodarki po konsultacjach z firmą Eurostrategy, audytorem Komisji Europejskiej, który bada projekty restrukturyzacji hut, zdecydował się na modyfikację programu restrukturyzacji hutnictwa — aktualizacja 2002.
Wczoraj z planami modyfikacji stalowego programu zapoznała się Rada Ministrów. Nie oznacza to jednak, że wszystkie opinie audytora zostały przez resort uwzględnione.
— Audytor Komisji Europejskiej badając programy restrukturyzacji hut, powstałe w marcu i kwietniu, miał szereg zastrzeżeń. Planujemy jednak na 4 września spotkanie z urzędnikami Komisji Europejskiej i prowadzenie negocjacji dotyczących restrukturyzacji sektora. Zależy nam by osiągnąć porozumienie i 10 września przedstawić Radzie Ministrów nowy program uzdrowienia sektora. To pozwoli zamknąć negocjacje z UE w rozdziale konkurencja — mówi Andrzej Szarawarski, wiceminister gospodarki.
Zgodnie z planem ten rozdział negocjacji ze Unią Europejską mamy zakończyć na przełomie września i października.
Pewne jednak jest to, że polscy i unijni negocjatorzy, choć czas goni, mają jeszcze przed sobą trudne rozmowy. MG i unijny audytor różnią się na przykład w sprawie pomocy publicznej dla hut. Eksperci unijni naciskają, by Polska w programach udowodniła, że rodzimi producenci są w stanie osiągnąć tzw. wskaźnik zdolności do przetrwania, który w UE sięga 13,5 proc. Andrzej Szarwarski nie ukrywa, że zdaniem audytora, by Polskie huty mogły osiągnąć też wskaźnik, pomoc publiczna musi przekraczać 3 mld zł.
Strona polska stara się natomiast uniknąć tak wysokiego zaangażowania budżetu.
-— W pracach nad programami huty określały wielkość pomocy publicznej na 4 mld zł. Po analizie programów, obecnie szacujemy wielkość pomocy na 2,3 mld zł —liczy Andrzej Szarawarski.
Kwota zmniejszyła się m.in. dlatego, że upadły huty Małapanew i Ostrowiec (do pomocy publicznej nie mają więc już prawa), resort gospodarki deklaruje również, że gwarancje SP na inwestycje otrzyma jedynie Huta Sendzimira. Pozostałe spółki muszą inwestować, ale na budżetowe poręczenia nie mają szans.
Zgodnie z wczorajszą propozycją modyfikacji, przyspieszona zostanie restrukturyzacja finansowa hut (konwersja od 1,7-3,2 mld zł długów na akcje). Zakończenie tego procesu nie pozwoli jednak całkowicie zredukować zobowiązań hut z Polskch Hut Stali (zabraknie około 600 mln zł). Zobowiązania te będą zmniejszone m.in. przez dokapitalizowanie PHS lub Agencję Rozwoju Przemysłu, zwiększenie emisji obligacji przez ARP, czy wykorzystanie zbędnego majątku hut.