Wszystko wskazuje na to, że Polska zamknie negocjacje z UE w sprawie hutnictwa na sesji pod koniec października.
— Departament Rozszerzenia UE rekomendował do zamknięcia negocjacje dotyczące pakietu „Konkurencja”. W czwartek swoje stanowisko powinna wyrazić Rada Komisarzy — mówi Andrzej Szarawarski, wiceminister gospodarki.
Departament zgodził się, by cztery huty zrealizowały inwestycje warte około 2,3 mld zł, do 2006 r. zredukowały moce produkcyjne o 901 tys. ton wyrobów gotowych i otrzymały blisko 3,3 mld zł pomocy publicznej.
Andrzej Szarawarski liczy jednak, że wsparcie budżetowe dla stalowych firm może być niższe. Wylicza, że z pomocy publicznej 430 mln zł będą stanowiły umorzenia zobowiązań, 600 mln zł — obligacje Agencji Rozwoju Przemysłu na wykup hutniczych długów, 1,6 mld zł — wykup wierzytelności przez przyszłego inwestora Polskich Hut Stali, 500 mln zł — gwarancje na inwestycje dla Huty Sendzimira, i pozostałe wsparcie szacuje na 110 mln zł.
Z przygotowanego przez resort gospodarki projektu restrukturyzacji hutnictwa wynika jednak, że wsparcie może być większe. Resort zamierza bowiem 5 listopada złożyć wniosek Radzie Ministrów i zabiegać o zgodę na zwiększenie poręczenia obligacji restrukturyzacyjnych o 300 mln zł. Minister Szarawarski zapewnia jednak, że zwiększenie pomocy nie będzie konieczne.
— Sprawa nie jest jeszcze przesądzona. Kwota ta mogłaby być przeznaczona na pokrycie ewentualnego braku środków restrukturyzacyjnych w Polskich Hutach Stali — mówi enigmatycznie Andrzej Szarawarski.